Natalia Partyka w najnowszym wydania magazynu "Gala" opowiada o swojej drodze na szczyt. Bohaterka cyklu "Zbliżenia" w rozmowie z Damianem Gajdą szczerze i bez lukru zdradza, jak to jest być niepełnosprawną wśród pełnosprawnych sportowców.

Gdy zaczęłam brać udział w zawodowych turniejach, często słyszałam: „A ona? Po co pcha się między pełnosprawnych sportowców, skoro nie ma przedramienia?”. To bolało, ale też dawało siłę, kopniaka, że potrafię, że umiem, że dam radę. Paradoksalnie chyba dzięki temu przekraczałam kolejne granice, to mnie napędzało do jeszcze większej pracy nad sobą.  

Natalia Partyka o rodzinie i pozasportowych działaniach

Natalia Partyka podkreśla, że za ogromnym sukcesem, który osiągnęła poza jej własną, tytaniczną pracą stoi także zaangażowana, kochająca rodzina. Sportsmenka zapewnia również, że chciałaby zaangażować się społecznie na rzecz osób niepełnosprawnych.

Co zawdzięczasz rodzicom?

To, że umiem sobie radzić w życiu  sama. A także całą moją karierę. To oni zaprowadzili mnie na pierwsze zajęcia, pomagali, wspierali. Czułyśmy i czujemy z siostrą, że jesteśmy  kochane, a to bardzo ważne, kiedy dziecko, a potem dorosły buduje swoją pewność siebie. Bardzo się o nas troszczyli, dając nam mnóstwo  wolności. Cudowne połączenie. 

Nie chcieli, żebyś wybrała inną drogę?

Nie, bo widzieli, jak świetnie się czuję, kiedy gram. Radość, wielka satysfakcja – to daje mi sport. Jak mogliby chcieć pozbawić mnie takich emocji, skoro bardzo mnie kochają? 

Skoro jesteśmy przy emocjach – sport jest ich źródłem, ale też je pochłania. Gdzie Ty, ambasadorka marki Enea, szukasz mocy, kiedy wychodzisz z sali treningowej?

Ambasadorką marki Enea jestem od niedawna. Cieszy mnie, że firma Enea uwierzyła we mnie, doceniła i postawiła na naszą wieloletnią współpracę. Już nie mogę się doczekać wspólnych przedsięwzięć na polu działań społecznych, zarówno w sferze sportu, jak i w wielu innych dziedzinach życia, np. aktywizacji osób niepełnosprawnych. Co do emocji… Umiem zachować balans między sportem a codziennością. Wiadomo, to nie jest łatwe, kiedy poświęcasz treningom tak dużo czasu. Bywa, że kuleją przez to przyjaźnie, związki, relacje z rodziną. Ale ja staram się tak intensyfikować spotkania z najbliższymi, by były one jakościowe. Wiem, że mamy niewiele czasu dla siebie, dlatego gdy jesteśmy razem, to już tak na maksa. (uśmiech) To wszystko sprawia, że zawsze żyję na wysokich obrotach. Dlatego, tak jak mówisz, muszę znaleźć jakieś ujście dla emocji, którym ulegam. Dla mnie jest nim trening na siłowni, bo daje zupełnie inne bodźce, albo… spacer po plaży. My, ludzie znad morza, często nie doceniamy, w jak wspaniałym miejscu żyjemy. Dlatego kiedy tylko mogę, biegnę na plażę, by pobyć sam na sam ze swoimi myślami. To oczyszczające.

Całą rozmowę z Natalią Partyką znajdziecie w najnowszej "Gali", która od dziś jest już dostępna w kioskach i salonikach prasowych.

W numerze również:

  • Wywiad z aktorką Mariettą Żukowską o jej podróży życia i relacji z córką.
  • Rozmowa z Przemysławem Klimą, szefem kuchni krakowskiej restauracji Bottiglieria 1881, nagrodzonej w 2019 roku gwiazdką Michelin.
  • Droga na szczyt Kamali Harris, pierwszej wiceprezydent USA w historii.

Magazyn dostępny jest w regularnej cenie 5,99 zł, w wersji z broszurką - kosmetyki naturalne w cenie 6,99 zł oraz w wersji z kosmetykiem - kremem pod oczy Perfecta (w cenie 5,98 zł). 

ZOBACZ TAKŻE: Marietta Żukowska w "Gali" o swojej podróży życia: "W Afryce czas się zatrzymał albo płynie o wiele wolniej"