Ujawniono akt zgonu Nayi Rivery. Z opublikowanego dokumentu wynika, że amerykańska aktorka zmarła w ciągu zaledwie kilku minut, a przyczyną śmierci było utonięcie. Według ustaleń biegłych gwiazda serialu "Glee" w chwili nieszczęśliwego wypadku nie znajdowała się pod wpływem alkoholu, narkotyków, ani żadnych innych środków odurzających. Śledczy wykluczyli próbę samobójczą.

Akt zgonu Nayi Rivery potwierdza również, że w zeszły piątek w Forest Lawn Memorial Park w Los Angeles odbył się pogrzeb 33-letniej aktorki. Serialowa Santana Lopez spoczęła na słynnym cmentarzu Hollywood Hills, gdzie pochowani są m.in. Paul Walker oraz Carrie Fisher. 

SPRAWDŹ: Klątwa "Glee": seria tragedii i skandali z udziałem ekipy serialu trwa

Pogrzeb Nayi Rivery

Naya Rivera zaginęła na jeziorze Piru 8 lipca podczas wycieczki, na którą wybrała się z 4-letnim synem Joseyem. Władze odnalazły chłopca śpiącego samotnie na wypożyczonej łodzi i rozpoczęły dochodzenie, nie mogąc nigdzie w pobliżu odnaleźć jego matki. W rozmowie z władzami chłopiec powiedział, że Naya pomogła mu wyjść z wody i umieściła go na łodzi, a kiedy się obejrzał, zniknęła pod powierzchnią. Jej ciało znaleziono pięć dni później, unoszące się na powierzchni jeziora.

ZOBACZ TAKŻE: Naya Rivera poświęciła swoje życie, by uratować syna?