Naya Rivera zaginęła na jeziorze Piru 8 lipca podczas wycieczki, na którą wybrała się z 4-letnim synem Joseyem. Władze odnalazły chłopca śpiącego samotnie na wypożyczonej łodzi i rozpoczęły dochodzenie, nie mogąc nigdzie w pobliżu odnaleźć jego matki. W rozmowie z władzami chłopiec powiedział, że Naya pomogła mu wyjść z wody i umieściła go na łodzi, a kiedy się obejrzał, zniknęła pod powierzchnią. Jej ciało znaleziono pięć dni później, unoszące się na powierzchni jeziora. 

- Na jeziorze występuje wiele prądów, które pojawiają się szczególnie po południu. Być może łódź zaczęła dryfować, nie została zakotwiczona i Naya zdołała zebrać wystarczającą ilość energii, aby uratować syna, ale nie na tyle, by uratować samą siebie - mówił szeryf hrabstwa Ventura podczas konferencji prasowej.

Naya Rivera: przyczyna śmierci

Po śmierci Nayi Rivery zdecydowano się przeprowadzić sekcję zwłok, a jej wyniki udostępniono mediom. W raporcie opublikowanym przez "E! News" czytamy, że lekarz medycyny sądowej hrabstwa Ventura potwierdził tożsamość aktorki i ustalił, że bezpośrednią przyczyną jej śmierci było utonięcie określane jako wypadek.

- Wyniki sekcji zwłok potwierdzają utonięcie, a stan ciała pasuje do czasu, kiedy wpadła do wody. Podczas sekcji zwłok nie zidentyfikowano urazów ani procesów chorobowych. Ze śledztwa i badań nie wynika, aby ​​narkotyki lub alkohol odegrały rolę w jej utonięciu.

ZOBACZ TEŻ: NAYA RIVERA NIE ŻYJE. Gwiazda "Glee" poświęciła swoje życie, by uratować syna?