Dzieci Kate i Williama mogą liczyć na opiekę profesjonalnych niań, podczas gdy ich rodzice zajęci są wypełnianiem królewskich obowiązków. Chociaż dyskrecja powinna być podstawową umiejętnością niani, magazyn Star dotarł do kobiety, która ujawniła, co dzieje się na co dzień za zamkniętymi drzwiami pałacu. Nianie widzą wszystko - to, co dobre i to, co złe. A z dziećmi Kate i Williama (księciem Georgem, księżniczką Charlotte i 18-miesięcznym Louisem), mają pełne ręce roboty. Jak twierdzą królewskie opiekunki - w pałacu zabawa, miłość i kłopoty nie mają końca.

Książę George nie lubi prac domowych

Książę George jest bardzo bystrym dzieckiem, ale chociaż łatwo się uczy, równie łatwo go zdenerwować.

"George jest uroczym dzieckiem, ale kiedy jest w złym humorze, wpada w furię i odmawia odrabiania lekcji. Uwielbia też kraść telefon Kate i robić sobie zabawne selfie” - mówi źródło magazynu Star.

Księżniczka Charlotte jest ulubienicą królowej Elżbiety II

Charlotte ma swoją poważną stronę, ale uwielbia wygłupiać się ze swoją ukochaną „Gan-Gan” (królową Elżbietą) i czesać jej włosy.

„Po zabawach fryzura królowej wygląda jak ptasie gniazdo, ale Jej Wysokość uważa to za niezwykle zabawne”.

Pierwsze słowo księcia Louisa

Jak twierdzi królewska niania, pierwsze słowo księcia Louisa brzmiało „Lola", a chłopiec wypowiedział je do księżniczki Charlotte. Miało być to zdrobnienie przezwiska dziewczynki, na którą cała rodzina mówi Lottie.

Niania zdradziła również pewien nieznany fakt na temat Meghan Markle. Jak twierdzi, żona księcia Harry'ego trzyma swojego syna z dala od dzieci księcia Williama i Kate Middleton.

„Jest wyjątkowo opiekuńcza wobec Archiego i nie chce, aby zapadł na przeziębienie lub inne choroby, które George i Charlotte mogli złapać w szkole - taka przynajmniej jest jej wymówka”.

Wiedzieliście, że królewskie dzieci to takie rozrabiaki?