Thomas Markle, czyli ojciec Meghan Markle nie był obecny na jej ślubie z księciem Harry’m. A to z racji na zawał, który przeszedł na kilka dni przed tą ceremonią. Jego relacje z córką i nowym zięciem nigdy nie były jednak specjalnie dobre. A to choćby z racji na niefortunne wypowiedzi ojca księżnej, których ten udzielał kolejnym brytyjskim mediom. Jak się okazuje, teraz Thomas Markle postanowił udzielić kolejnego wywiadu, w którym m.in. żalił się na to, że nie ma kontaktu z córką i jej mężem. Jak bardzo brakuje mu kontaktu z Meghan?

Boli mnie to, że zupełnie mnie odcięła. Miałem numery telefonów do niej i do Pałacu, ale od kiedy wyraziłem się niepochlebnie na temat rodziny królewskiej, zostałem zupełnie odcięty. Te numery nie odpowiadają, nie mam żadnego kontaktu z córką. 4. sierpnia są jej urodziny, chciałbym wysłać jej kartkę. Ale jeśli wyślę ją na adres Kensington wiem, że będzie tylko jedną spośród tysiąca i Meghan nigdy jej nie zobaczy! - Thomas Markle żalił się na łamach Daily Mail.

Thomas Markle chciałby umrzeć?

Thomas Markle w swoich słowach poszedł jednak nawet dalej i wyznał, że dla jego córki byłoby zapewne lepiej gdyby nie żył. Przy okazji zaznaczył, że jeśli tak dalej później, to nigdy nie pozna swoich wnuków:

Byłoby chyba lepiej, gdybym nie żył. Każdy by jej współczuł. Meghan byłoby wtedy chyba lżej. Smutne jest też to, że pewnego dnia Meghan i Harry będą mieli dzieci, a ja ich nie poznam… - powiedział Thomas.

Myślicie, że takimi rozpaczliwymi apelami Thomas Markle zmusi swoją córkę do tego, żeby jednak się z nim skontaktowała… ?