Ojciec Meghan Markle wymyślił historię z operacją serca, jako pretekst, by nie uczestniczyć w ślubie córki! Takie informacje opublikował brytyjski Daily Mail. Źródło bliskie Meghan Markle twierdzi, że "powstała cała historia o tym, że ojciec Meghan poddał się operacjom kardiochirurgicznym, bo musiał wymyślić wystarczająco dobry powód, by nie brać udziału w jej ślubie i uniknąć kompromitacji po tym, jak zdjęcia z ustawki z paparazzi stały się publiczne." Na potwierdzenie teorii, że ojciec Meghan Markle nie miał zawału, opublikowano zdjęcia, na których Thomas Markle je fast-foody zaledwie dwa dni po rzekomym zabiegu. Ponadto, Daily Mail twierdzi, że skontaktował się z centrum medycznym Sharp Chula Vista, gdzie miała mieć miejsce operacja. Przedstawiciele szpitala powiedzieli, że "nie mają takiego nazwiska" w bazie pacjentów.

Ojciec Meghan Markle wcale nie miał zawału?!

"Historia o złym stanie zdrowia była jego sposobem na wzbudzenie współczucia wśród społeczeństwa i odwrócenie uwagi od ustawionych zdjęć, które były powodem do wstydu dla Meghan i rodziny królewskiej. Oczywiście, Meghan jest zła na niego, że opuścił tak ważne dla niej wydarzenie" - mówi informator.

Ojciec Meghan Markle nie skomentował jeszcze plotek, na temat udawanego ataku serca, ale biorąc pod uwagę jego chętne pojawianie się w mediach i udzielanie kontrowersyjnych wywiadów, jest spora szansa, że ​​wkrótce zgłosi się do brytyjskiej prasy, aby to wyjaśnić.