Ola Domańska słynie z naturalności i głośnego wypowiadania swoich poglądów. To własnie te cechy dały jej sympatię widzów i spore grono fanów na Instagramie. Największą popularność w życiu zawodowym przyniosły jej role w filmie "Podatek od miłości", serialu "O mnie się nie martw", a także głośny wywiad u Kuby Wojewódzkiego, po którym w mało znanej aktorce zakochało się pół Polski. Wiele kobiet było wdzięczne Domańskiej za promowanie ciałopozytywności i stworzenie akcji "Ciało bogini za nic się nie wini". Jednak jak można się spodziewać, jej wyzwolenie i cięty język w końcu zaczęły przeszkadzać potencjalnym pracodawcom, co pociągnęło ją do usunięcia się z Instagrama.

Ola Domańska szczerze o początkach swojej kariery

W nowym wywiadzie dla serwisu "Newseria" Ola Domańska przyznała, że lockdown przewartościował jej życie i zrozumiała, że nie wszystkie projekty, w które do tej pory się angażowała dawały jej spełnienie.

- Straciłam rolę w serialu z powodu krótkiej fryzury oraz promowania siostrzeństwa i wsparcia wśród kobiet. Ten drugi powód jest szczególnie ważny. Niektórzy ludzie mają własny pomysł na to, jakie mają być inne osoby. Chcą z nich zrobić produkt. Nie jest tajemnicą, jak wyglądają rozmowy podczas doboru obsady. Często spotykałam się w pracy z tym, że ktoś chciał zrobić produkt także ze mnie. Chciano, żebym była szczuplejsza, milsza, uśmiechnięta oraz żebym grzecznie odpowiadała na pytania.

Domańska wyznała, że nie ma zamaiaru dalej zgadzać się na warunki stawiane jej przez producentów i będzie teraz uważniej dobierać zlecenia. Nie zdecyduje się też raczej na udział w kolejnych, po "Ameryka Express", programach rozrywkowych.

- Trwałam zaplątana w bodźce, których było za dużo, marzenia, o których myślałam, że są moje, ale okazało się, że tak nie było, programy oraz inne pułapki. Lockdown pokazał mi, że czas zweryfikować to, co dzieje się w moim sercu, oraz pomyśleć nad tym, gdzie chciałabym być.

Nie mogę sobie nic zarzucić. Traktuję to, co się wydarza jak wspaniałą lekcję. Dzięki temu dowiedziałam się, czego nie chcę. To był dla mnie bodziec, którego potrzebowałam, żeby podjąć pewne kroki. Nigdy wcześniej nie słyszałam głosu płynącego z mojego serca wyraźniej niż teraz. Nie zamierzam rezygnować z siebie. Jeżeli znajdzie się dla mnie miejsce, to fantastycznie, jeżeli nie, pójdę inną drogą.

ZOBACZ TEŻ: ALEKSANDRA DOMAŃSKA miała depresję. Objadała się kompulsywnie i czuła, że jest nic niewarta