Olga Borys i Wojciech Majchrzak wraz z córką Mirą wybrali na tegoroczne wakacje przepiękny Cypr. „Byliśmy tam pierwszy raz, ale już zastanawiamy się, kiedy będziemy mieli okazję wrócić na tę wyspę. Jest tu jeszcze tyle miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć, na przykład okolice Larnaki” – opowiada aktorka. „Zawsze po wyjściu z samolotu zwracamy uwagę na zapach powietrza. Na Cyprze pachniało nagrzanym piaskiem, morską bryzą i drzewami oliwnymi. Już wtedy wiedzieliśmy, że to będzie przyjemny i udany wypoczynek” – dodaje Wojciech.

Cypr jest wyspą leżącą we wschodniej części Morza Śródziemnego. Od wieków krzyżowały się tu szlaki łączące Europę, Azję i Afrykę. Dlatego na każdym kroku widać wpływy wielu kultur. Także krajobraz Cypru, nazywanego przez tubylców wyspą drzew migdałowych i słońca, jest bardzo zróżnicowany. Jego północne wybrzeże jest skaliste, południowe zachwyca rozległymi piaszczystymi plażami, zaś w rejonie południowo-zachodnim rozciąga się malownicze pasmo gór Troodos.

Olga, Wojciech i Mira zamieszkali w Pafos, dlatego skupili się na odkrywaniu tajemnic i zakątków tego wiecznie skąpanego w słońcu miasteczka. Piaszczyste plaże są wyjątkowo czyste, a woda lazurowa. To właśnie z tej wody przed wiekami wynurzyła się Afrodyta, grecka bogini miłości i piękna. Podobno do dziś wyczuwa się jej obecność na wyspie. Każdego roku setki par z całego świata przyjeżdżają w to miejsce, by wziąć ślub.

Cypr to również kraina tysiąca smaków. Tradycyjna kuchnia kusi wyjątkowymi potrawami, a półki sklepowe wypełnione są wyrabianymi z winogron słodyczami. „Restauracje w pobliżu morza stawiają na pyszne, świeże ryby, a w głębi wyspy i w górach króluje mięso. Próbowaliśmy także pieczonych na grillu serów halloumi. Wszystko nam bardzo smakowało” – wspomina Olga. „Oglądaliśmy ruiny starego miasta, grecki teatr i osławione mozaiki w Kurium” – dodaje Wojciech. Natomiast Mirze najbardziej podobały się... koty. „Na wyspie jest ich mnóstwo, spotyka się je na każdym kroku. Mieszkańcy kochają te zwierzęta. Córka nie odpuściła żadnemu, wszystkie były wygłaskane i wytulone” – wspomina ze śmiechem Olga.