Mamy kolejnego Nobla! Olga Tokarczuk została laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Akademia Szwedzka ogłosiła werdykt w czwartek, 10 października, informując jednocześnie o dwóch zwycięzcach. Olga Tokarczuk otrzymała literackiego Nobla za rok 2018, gdy nagroda nie została przyznana. Z kolei austriacki pisarz Peter Handke otrzymał nagrodę za 2019 rok. Olga Tokarczuk tym samym została piątą laureatką literackiej Nagrody Nobla z Polski po Wisławie Szymborskiej, Czesławie Miłoszu, Władysławie Reymoncie i Henryku Sienkiewiczu.

Olga Tokarczuk dowiedziała się o przyznaniu jej Nagrody Nobla w trakcie promocyjnej trasy po Niemczech.

Gdy się dowiedziałam, musiałam się zatrzymać. To jeszcze w ogóle do mnie nie dociera. Bardzo się cieszę także z tego, że nagrodę wraz ze mną otrzymał Peter Handke, które niezwykle cenię. To wspaniale, że Akademia Szwedzka doceniła literaturę z centralnej części Europy. Cieszę się, że jeszcze się trzymamy - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Za co Olga Tokarczuk dostała Nobla?

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie, Komitet Noblowski przyznał Oldze Tokarczuk Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za "narracyjną wyobraźnię, która wraz z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic, jako formę życia". Wszystko wskazuje więc na to, że członkowie Akademii przyznając jej to prestiżowe wyróżnienie brali pod uwagę przede wszystkim jej głośną powieść "Bieguni" z 2007 roku, za którą Tokarczuk została już wcześniej uhonorowana m.in. prestiżową Nagrodą Bookera.

Gratulacje świeżo upieczonej polskiej noblistce złożył już m.in. Piotr Gliński. Co ciekawe, minister kultury w rządzie PiS złożył deklarację, że w końcu zapozna się z twórczością Tokarczuk. Przypomnijmy, że zaledwie parę dni temu minister Gliński przyznał, że nie przeczytał żadnej jej książki.

SPRAWDŹ TEŻ: Olga Tokarczuk miała uzbrojonych ochroniarzy. Dlaczego bała się o swoje życie?