Od zeszłego tygodnia polski show-biznes żyje skandalem z 60-latką, która urodziła bliźniaki w roli głównej. Emerytowana serialowa aktorka Barbara S. została mamą pomimo swojego dojrzałego wieku i bardzo trudnej sytuacji materialnej. O pomoc mamie i jej dzieciom zwrócił się do premier Ewy Kopacz Olgierd Łukaszewicz, prezes Związku Artystów Scen Polskich.

Legendarny aktor odwiedził studio "Dzień Dobry Wakacje", gdzie opowiedział, jak dotarła do niego informacja o tej skomplikowanej sprawie.

Barbara S. zapewnia, że jej ciąża była efektem eksperymentalnej kuracji hormonalnej, a nie sztucznego zapłodnienia. Choć jej odmienny stan i narodziny jej dzieci budzą moralne wątpliwości, to Olgierd Łukaszewicz nie chce oceniać decyzji kobiety.

W wersję Barbary S. nie wierzy jednak ginekolog Anetta Karwacka. Zdaniem ekspertki, niemożliwym jest fakt, by aktorka zaszła w ciążę naturalnymi metodami, bo byłby to przypadek bez precedensu na całym świecie. Jednocześnie Karwacka podkreśliła, że działanie lekarzy, który zgodzili się pomóc kobiecie w zajściu w ciążę, jest nieetyczne. Maksymalny wiek, w jakim pacjentka powinna poddawać się bowiem zabiegom In Vitro to ok. 50 lat.

Bohaterka najświeższego skandalu w show-biznesie udzieliła na razie zaledwie jednego wywiadu, jednak wciąż oficjalnie nie przyznała się, że to właśnie ona urodziła dzieci, o których mówi cała Polska.

Myślicie, że premier Ewa kopacz powinna pomóc jej w tej trudnej sytuacji?

» PRZECZYTAJ TAKŻE: 60-letnia mama - Wiemy, która aktorka urodziła bliźniaki!