Laura Prepon właśnie wydała swoją nową książkę na temat macierzyństwa pt. "You & I As Mothers".  Serialowa Alex Vause z "Orange Is the New Black" zdecydowała się tam poruszyć m.in. trudny temat aborcji. 40-letnia aktorka wyznała, że przerwała swoją drugą ciążę. Okazało się, że po tym jak Prepon i jej mąż, Ben Foster, w 2017 roku przywitali na świecie swoją córkę Ellę, gwiazda hitu Netflixa ponownie zaszła w ciążę w 2018 roku. Z ogłoszeniem radosnej nowiny bliskim postanowiła jednak zaczekać do badania USG w 16. tygodniu ciąży. I jak się potem okazało słusznie. Gdy lekarz spojrzał na ekran, aktorka od razu wiedziała, że coś jest nie tak. Kolejne badania potwierdziły, że płód jest uszkodzony.

Specjalista od noworodków powiedział nam, że ani jego mózg, ani kości nie rosną - pisze.

Następnie aktorka usłyszała najgorszą możliwą diagnozę.

Powiedziano nam, że ciąża nie ma szans dotrwać do końca, a dalsze noszenie jej zagraża mojemu ciału - wyznała aktorka.

- Ben trzymał mnie, gdy płakałam. Musieliśmy przerwać ciążę - dodała.

Aktorka nie ukrywa, że cierpienie związane z utratą ciąży miało negatywny wpływ na jej zdrowie psychiczne.

- Czułam się, że moje ciało zawiodło. Cały cykl pod tytułem "co jest nie tak z moim ciałem" powrócił - opisuje.

Odtwórczyni roli Alex Vause przyznała, że powróciła do niej nienawiść do samej siebie. Z tym problemem zmagała się już jako nastolatka, co poskutkowało zaburzeniami odżywiania. Z bulimią, co także opisuje w swojej nowej książce, zmagała się aż do późnej dwudziestki.

Historia aktorki ma jednak szczęśliwe zakończenie. Udało się jej pokonać traumę i ponownie zajść w ciążę. W lutym tego roku urodziła zdrowego syna.

ZOBACZ TEŻ: Nie uwierzysz, jak gwiazdy "Orange Is the New Black" wyglądają naprawdę! [GALERIA]