Słońce dopiero wschodziło nad Zatoką Aniołów, a piękna dziedziczka była jeszcze na wpół śpiąca. Ciągle żyjąca wspomnieniami z poprzedniego wieczoru i zabawy w modnym klubie w Los Angeles, gdzie nie zabrakło dobrych kompanów do zabawy i alkoholu, ta niezmordowana imprezowiczka chętnie skorzystałaby z regeneracyjnych dobrodziejstw dłuższego snu… Niestety obudził ją stukający w okno złodziej! Co więcej, typ groził słodkiej Paris dwoma nożami… Taka przynajmniej jest wersja naszej księżniczki na ziarnku grochu, ponieważ policja, która złapała złodzieja nie znalazła przy nim żadnej broni.

Po otrzymaniu informacji o ujęciu szaleńca, gwiazda nie pobiegła skryć się w ramionach swojego chłopaka Cy Waitsa, ale zasiadła czym prędzej przed komputerem!

„To straszne, właśnie zostałam obudzona przez mężczyznę, który próbował włamać się do mojego mieszkania! Miał przy sobie dwa kuchenne noże!”, poskarżyła się blondynka na Twitterze, a następnie zamieściła tam zdjęcie faceta w szarej podkoszulce z kajdankami na rękach i funkcjonariuszy policji, którzy ujęli go w ogrodzie. „U mnie wszystko w porządku, jestem tylko przestraszona. Bogu dzięki, nie udało mu się wejść!” zwierzyła się lolitka na stronie portalu internetowego E!News.

Według rzecznika prasowego gwiazdy, nic się jej nie stało dzięki kamerom i systemowi alarmowemu zainstalowanemu w rezydencji. „Policjanci zatrzymali intruza, który próbował wybić szyby. Paris Hilton otrzymała należną pomoc, ale na szczęście nie została ranna” dodał on w oficjalnym oświadczeniu.

Według internetowej wersji magazynu People, podejrzany zatrzymany w areszcie około 6.30 rano przez siły porządkowe ma około czterdziestu lat.

Panna Hilton padła już ofiarą kradzieży w 2008 roku. Podczas jej nieobecności, złodziej wyniósł łup o wartości dwóch milionów dolarów. Biedna mała bogata dziewczynka…