Muzyczna kariera Patricii Kazadi nie okazała się takim sukcesem, na jaki liczyła sama gwiazdka i jej współpracownicy. Choć jej debiutancki album "Trip" był bardzo mocno promowany w mediach, to ostatecznie okazał się komercyjną klapą, bo płytę kupiło w Polsce zaledwie kilka tysięcy osób.

Nic więc dziwnego, że Kazadi miała spory problem z wydaniem kolejnego krążka, nad którym bardzo intensywnie pracowała nie tylko w kraju, ale również za granicą.

W nowym wywiadzie gwiazdka przyznała, że ostatecznie zdecydowała się udostępnić nowy materiał samemu, w internecie. Dlaczego podjęła właśnie taką decyzję?

- Była gotowa już w grudniu 2014. Radiostacje w Polsce powiedziały, że taka muzyka nie ma szans, bo jest za mało komercyjna. Przez rok miałam zadecydować, czy nagram singiel, który będzie komercyjny i, że tak powiem, pociągnie płytę. Nie zdecydowałam się. Postanowiłam wrzucić te piosenki do Internetu, bo było mi szkoda, że moja płyta siedzi w szufladzie i się marnuje. To płyta, w którą włożyłam praktycznie wszystkie swoje pieniądze, nad którą pracowałam przez 1,5 roku, jestem też jej producentem wykonawczym, napisałam wszystkie utwory. Robiłam ją z producentami, którzy pracowali z Lady Gagą, Kanye Westem i Nicki Minaj. Bardzo zależało mi na tym, aby płyta była w stu procentach moja, szczera, prawdziwa, bezkompromisowa i miała swoje brzmienie, które mnie odzwierciedli. Było mi tego materiału szkoda. Płyty obecnie i tak sprzedają się słabo, a wszystko i tak zaraz ląduje w internecie. Więc nie cierpiałam, że wrzucam to za darmo. Ucieszyłam się, że ludziom się podoba. Ta płyta jest moim oczkiem w głowie - wyjaśniła w rozmowie z "Super Expressem" Patricia Kazadi.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Patricia Kazadi - Zdradza sekrety swojej sylwetki!