Patrycja Markowska była jurorką w 2. edycji programu "The Voice of Poland". Gdy odchodziła z show, w oficjalnym oświadczeniu, które gwiazda umieściła na Facebooku, mogliśmy przeczytać, że artystka rusza w trasę koncertową. Patrycja Markowska nie ukrywała też, że udział w programie w roli jurora kosztował ją sporo nerwów. Teraz okazuje się, że rzeczywiście wokalistka zmagała się z tak dużą presją, że przed nagraniami musiała się odpowiednio rozluźniać!

- Cóż, ja to robię tak samo jak mój tata. Koniak ma właściwości rozgrzewające i pomaga się rozluźnić. Takiego rozluźnienia potrzeba mi było przy jednym z programów. Byłam jurorką w talent show, w konkurencyjnej stacji i tam była taka presja, niebywale napięta atmosfera, że wtedy faktycznie ta pięćdziesiątka koniaku pomagała - powiedziała Patrycja Markowska w "Dzień Dobry TVN".

Wygląda na to, że odejście z programu wyszło Patrycji Markowskiej na dobre. Warto zauważyć, że program "The Voice of Poland" jest jedynym polskim show, w którym wyjątkowo często zmieniają się jurorzy. Być może rzeczywiście praca na planie jest tak stresująca?

PRZECZYTAJ TAKŻE: Patrycja Markowska - Mój książę Filip, moja miłość