O Pauli Romie pisaliśmy kilka miesięcy temu, kiedy wokalistka wróciła po dłuższej nieobecności ze swoim zupełnie nowym muzycznym materiałem. Po niemal pół roku okazuje się, że Paula Roma radzi sobie świetnie mimo niesprzyjających kulturze okoliczności.

Paula Roma - czego o niej nie wiecie?

Postanowiliśmy sprawdzić, czym - poza muzyką - na co dzień zajmuje się artystka. Niektóre z faktów z jej życia mogą Was zaskoczyć.

1. Pasja do gotowania: Paula Roma kocha kuchnię! Prowadzi nawet własny profil kulinarny:

 Nie nazwałabym tego blogiem kulinarnym, raczej takim moim "przepiśnikiem" w formie online - mówi. Nie prowadzę tego regularnie, szczególnie kiedy zbliżają się wydania singli. Za to jak tylko mija gorący okres od razu nadrabiam zaległości, gotuję i wstawiam sobie zdjęcia! Punkt styczności jest dla mnie ogromny, w kuchni jest jak w muzyce - potrzebna jest piękna i zgodna harmonia. Moim kolejnym planem jest napisanie e-booka który połączy te obie moje pasje.Zobaczymy czy kiedyś uda mi się ten cel zrealizować, ponieważ najpierw w 2021 wyjdzie moja płyta - dowiadujemy się.

2. Miłość do Paryża: Wokalistka mieszkała w stolicy Francji:

Paryski epizod w moim życiu wziął się dzięki mojemu mężowi i to jemu zawdzięczam najpiękniejszy i najbardziej barwny rok swojego życia.
Przeprowadziliśmy się do Francji od razu kiedy mój ukochany dostał tam propozycję pracy. Decyzja z mojej strony nie trwała długo, zostawiłam wiele rzeczy, które miałam w kraju : pracę, rodzinę, studia... odłożyłam to na potem i postanowiliśmy spędzić czas z mężem w mieście zakochanych - w Paryżu
- tłumaczy Paula Roma.

3. Wielka metamorfoza: Po udziale w "The Voice of Poland" Paula zmieniła swój wizerunek:

To prawda. Zmieniłam się na tyle, że po paru latach od The Voice ludzie poznają mnie jedynie po głosie, nikt już po wyglądzie. Miałam nawet ostatnio ciekawą sytuację...weszłam do kosmetycznej drogerii, kupuje puder i Pani mówi do mnie "Znam ten głos, była kiedyś taka dziewczyna co w Voice "Crazy" śpiewała" ale nie jest Pani podobna, tamta miała czarne długie włosy" :)) Zmiana była naturalna i stoi za tym bardzo prosty powód : dorastanie - wyjaśnia artystka.

4. Niechęć do disco polo: Paula Roma nie ukrywa, że nie znosi wręcz tego nurtu muzycznego:

Ten temat już kiedyś poruszałam, ale warto o nim mówić wielokrotnie. Nie narzucam nikomu swojego zdania, aczkolwiek disco polo nie powinno być dla mnie gatunkiem muzycznym. I choć rozumiem, że każdy kraj ma swoje "disco polo" to w innych krajach idzie to raczej w taki folklor wywodzący się z kultury kraju czy w "biesiadę", co rozumiem absolutnie. Zobacz np: Włochy (italo disco). Gdybyśmy chcieli się przyjrzeć disco polo w Polsce to jaką wartość ono za sobą niesie? Dla mnie to teksty bez przesłania, o niskiej kulturze, które powtarzają ślepo pokolenia. Sztuka dla mnie to wartość wyższa, to oderwanie od rzeczywistości, przekazanie jakiejś znaczącej wartości. Nie widzę tych cech w disco polo i u mnie już tak zapewne zostanie. Można by rzecz, że ja mam silną alergię na disco polo - powiedziała autorka "Kresek".

5. Debiut w roli modelki: Artystka wystąpiła w kampanii jednej z marek bieliźnianych:

Tak, to pierwszy raz, kiedy biorę udział w kampanii, która porusza temat kobiecości. Skłoniła mnie do tego moja własna wewnętrzna podróż, którą od ponad roku odbywam. Szukam w swoim ciele i w swoim duchu kobiecości, akceptacji, zrozumienia, wrażliwości. Jestem na etapie szukania harmonii pomiędzy moją głową, a moim ciałem. I w tak trudnym dla mnie momencie dostałam niespodziewaną propozycję wzięcia udziału w kampanii "her story" od założycielki marki LOUIE. Było to dla mnie jedno z największych wyzwań od wielu lat. Dodatkowo oprócz mojej wewnętrznej walki i podróży chciałam podjąć wyzwanie pozowania w bieliźnie i także bez niej. Chciałam przełamać stereotypy, które niestety w głowach wielu osób nadal istnieją. Chciałam również sama dla siebie stanąć przed obiektywem i poczuć się kobieco z moimi dodatkowymi kilogramami - zaznacza Paula.

6. Dziennikarskie wykształcenie: Paula Roma studiowała dziennikarstwo:

Na początku byłam bardzo źle nastawiona do swojego wyboru, zawsze moim pierwszym wyborem była muzyka, ale niestety moja prywatna rodzinna sytuacja w tamtych czasach sprawiła, że nie mogłam wybrać akademii muzycznej. Wybrałam dziennikarstwo, bo lubię ludzi i ich emocje, ich historię, lubię także pisać, uwielbiam bawić się słowem i znajdować nowe znaczenia. Wybrałam dziennikarstwo medialne i na tym kierunku skończyłam jedynie licencjat. Dalej postanowiłam kształcić się pod kątem głosu i jego rozwoju. Jak się okazuje po latach, idealnie mi się te dwa zawody dopełniają i nie żałuję swojej decyzji. Pamiętam jak dostałam propozycję przedłużenia dobrego stażu i wiesz co? Zrezygnowałam, bo nie czułam tego w ogóle. Pamiętam również w tej samej chwili zadzwoniłam do mamy, żeby jej to powiedzieć, a ona odpowiedziała "wiem, jesteś cała muzyką, znam Cię i Ty i tak zrobisz tak jak czujesz". I tak też zrobiłam...

7. Zamiłowanie do... serduszek: Skąd fascynacja tym symbolem?

Mój ukochany wie o tym, że kocham ten "walentynkowy kicz" i już zdążył się do tego przyzwyczaić :)) Nie każdy prezent ma kształt serca, ale... mam foremkę do ciasta w kształcie serca i na każde walentynki przygotowuję w niej ciasto! Nie wyobrażam sobie lepszej daty na mój dzień urodzin i ps: mama mogła mnie nazwać WALENTYNA :))) Wtedy to byłoby już konkretne dopełnienie! - zdradza urodzona 14 lutego Paula.