Paulina Krupińska i Ewa Chodakowska poróżniły się na planie programu "Dance, dance, dance". Krupińska najpierw poczuła się urażona skierowanym do niej komentarzem Chodakowskiej, a potem uznała, że decyzja jury była niesprawiedliwa i to nie ona (wraz z Klaudią Halejcio) powinna odpaść z programu. Oczywiście, ciężko stwierdzić, kto ma rację, tym bardziej, że tego typu programy wywołują wielkie emocje - nie tylko u widzów, ale także u uczestników i jury. Trudno już też się połapać, jak to wszystko się zaczęło. Dlatego niżej wyjaśniamy, o co chodzi w konflikcie Pauliny Krupińskiej i Ewy Chodakowskiej.

Kłótnia Pauliny Krupińskiej i Ewy Chodakowskiej - o co chodzi?

Paulina Krupińska zdecydowała się wziąć udział w show "Dance, dance, dance", w którym Ewa Chodakowska zasiada w jury. Poza trenerką tańczące pary oceniają także Robert Kupisz (projektant i tancerz) oraz Ida Nowakowska (profesjonalna tancerka). Program polega na tym, że znani odgrywają na scenie popularne teledyski. Występy oceniają jurorzy. I właśnie występ Pauliny Krupińskiej nie spodobał się zbytnio Ewie Chodakowskiej. Tak go skomentowała:

Muszę być Paulina z tobą szczera... Z dziką satysfakcją przyglądam się temu, że musisz dawać na sali treningowej z siebie wszystko. Jesteś osobą, która w pakiecie dostała urodę, ciało. Jedna ciąża, druga ciąża i wracasz do formy. Ty nic tak naprawdę nie musisz robić, ty po prostu jesteś.

Chcę zobaczyć więcej zaangażowania z twojej strony, więcej potu, nawet trochę łez. Muszę wiedzieć, że ci zależy.

Mimo że Ewa zawarła w swojej wypowiedzi sporo komplementów, to jednak Paulina poczuła się urażona. Otóż przygotowując się do występu nabawiła się kontuzji i tańczyła z pękniętym żebrem. Dlatego słowa jurorki niemal wywołały u Krupińskiej płacz.

Gdyby mi nie zależało, to fizjoterapeuta powiedział mi, że nie powinnam wyjść na parkiet - odpowiedziała Paulina.

Po tej wymianie zdań internauci stanęli po stronie Krupińskiej. Współczuli jej bólu i doceniali wysiłek, jaki włożyła w występ. Ale w kolejnym odcinku nastroje były już odmienne - większość stanęła po stronie Chodakowskiej. W trzecim odcinku Krupińska razem z Klaudią Halejcio wykonały układ choreograficzny do piosenki "Beautiful Liar", którą śpiewają Shakira i Beyonce. Później Halejcio zatańczyła solo do "Can't get you out of my head" Kylie Minogue. Niestety, oba występy nie podbiły serc jurorów. Akurat Ewa Chodakowska była chyba najbardziej hojna w pochwałach. Mniej podobało się Kupiszowi i Nowakowskiej.

Jesteś piękna, zgrabna, przeurocza i utalentowana - skomplementowała Paulinę Ewa.

Ostatecznie Krupińska i Halejcio nie dostały wystarczająco dużo punktów, by przejść do kolejnego odcinka. Krupińska zareagowała na werdykt emocjonalnie, mówiąc:

Dzisiaj pokazaliście, że to nie jest program o tańcu. Nie zgodziłabym się z punktacją, jeśli chodzi o solo Klaudii, bo po prostu była najlepsza.

Kamery uchwyciły jeszcze komentarz Roberta Kupisza i Ewy Chodakowskiej. Oboje stwierdzili, że zachowanie Pauliny "nie było ładne".

Teraz poparcie internautów - co widać zwłaszcza na Instagramie - przesunęło się w stronę Chodakowskiej. Ci, którzy widzieli program, zarzucają Krupińskiej, że źle potraktowała jurorów oraz że nie umie przegrywać. Oczywiście, gdy w grę wchodzą wielkie emocje, rywalizacja, a do tego wszystko jest pokazywane w telewizji, trudno zachować spokój. Dlatego Krupińska wystosowała oficjalne oświadczenie, jakie ukazało się dziś w dwutygodniku "Flesz". Przeczytacie je PONIŻEJ:

Mając na uwadze sytuację, która w ostatnich dniach zaistniała pomiędzy mną a Panią Ewą Chodakowską, chcę podkreślić, iż nigdy nie było moim celem wywołanie konfliktu ani też jego eskalacja. Odnosiłam się wyłącznie do publicznie udostępnionych materiałów przez producentów i takie materiały wykorzystywałam na swoim profilu w social mediach. Chcąc zakończyć na tym etapie dalszą wymianę komentarzy pragnę podkreślić, iż tego samego oczekuję od innych uczestników dyskusji, ponieważ cenię sobie ochronę moich dóbr osobistych.

Podobno i Chodakowska, i Krupińska wynajęły prawników, a ich konflikt prawdopodobnie znajdzie swój finał w sądzie.