Paulina Smaszcz cierpi na poważną chorobę neurologiczną. Z powodu swoich dolegliwości dwa lata temu trafiła do szpitala i musiała poddać się operacji. 47-latka napisała wtedy na swoim profilu na Instagramie: - Słuchajcie, mam dla Was kilka ważnych słów. Jestem w szpitalu, po operacji na oddziale neurochirurgii. Nie było to zaplanowane, ale pilne i konieczne. To był dla mnie trudny rok, ale ja się nie dam! Od tamtej pory fani martwią się jej stanem zdrowia, a w mediach pojawiają się bardziej lub mniej sprawdzone informacje na temat choroby dziennikarki.

Paulina Smaszcz cierpi na poważną chorobę

Paulina Smaszcz postanowiła odnieść się do plotek i opowiedziała, jak obecnie się czuje oraz jakie ma dolegliwości. Okazuje się, że każdego dnia musi mierzyć się z bólem i walczyć o odzyskanie pełnej sprawności przez rehabilitację.

- Szanowni Państwo, w związku z licznymi, nieprawdziwymi doniesieniami mediów, chciałabym odpowiedzieć na kilka zadawanych ostatnio pytań, które pojawiają się w rozmowach telefonicznych, mailach, komunikatorach i komentarzach.

Tak.Nadal walczę z problemami neurologicznymi i onkologicznymi, po dwóch niedowładach i kilku operacjach. Nie poddaję się. Staram się być dzielna, mimo bólu każdego dnia. Wiem, że ludzie mają większe problemy niż moje. Umierają im dzieci, kobiety umierają na raka, mężczyźni walczą o przetrwanie swoich rodzin w obliczu bezrobocia w erze post covid. Istnieje w Polsce pedofilia, przemoc, hejt, z którymi należy walczyć i piętnować bez wyjątku.

Paulina Smaszcz nie ma w ostatnim czasie łatwo. Dziennikarka po 23 latach małżeństwa rozstała się z mężem, Maciejem Kurzajewskim, a wcześniej straciła ojca. Przyznała również, że musi mierzyć się z depresją.

Trzymamy kciuki za jej powrót do zdrowia.