Smutne wieści ze świata muzyki. Nie żyje Paweł "Kelner" Rozwadowski. Kultowy muzyk punkowy okresu PRL-u zmarł w niedzielę 11 października 2020 roku w godzinach porannych. Informację o śmierci artysty przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych agencja STX Music Solutions. Zmarł po długiej chorobie.

Z wielkim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że dzisiaj rano zmarł nasz kolega i ceniony muzyk Paweł "Kelner" Rozwadowski. Miał 58 lat. Zagrają teraz razem z Brylem (Robertem Brylewskim - przyp red.). Cześć Jego pamięci [*] - czytamy na Facebooku.

Doniesienia o śmierci Pawła Rozwadowskiego potwierdzili wcześniej członkowie formacji Izrael, czyli pierwszego polskiego zespołu reggae, którego "Kelner" był współzałożycielem.

- Tak, to prawda.... Pawła nie ma już z nami. Bezsilność i pustka w głowie ukradły wszystkie słowa - napisali na oficjalnym fan page'u grupy.

Kim był Paweł Kelner Rozwadowski?

Paweł "Kelner" Rozwadowski przyszedł na świat  8 czerwca 1962 roku. Był legendą i jedną z czołowych postaci polskiej sceny niezależnej. Najbardziej znany był z działalności w zespołach Fornit (1978-1980), Deuter (1980-1989) i Izrael (1983-1984, 2006-2018).

"Kelner" był artystą niezwykle wszechstronnym, który nie bał się muzycznych eksperymentów. Choć kojarzony jest przede wszystkim ze sceną punk, rock i reggae, to warto wspomnieć, że jego utwór "Nie ma ciszy w bloku" z 1987 roku uchodzi za pierwszy utwór z gatunku rap w Polsce.

Początki warszawskiego punk rocka opisał w książce "To zupełnie nieprawdopodobne".

ZOBACZ TEŻ: Robert Brylewski nie żyje. Kim był muzyk, który zmienił oblicze polskiego rocka?