Pete Davidson żartuje z zamachu terrorystycznego w Manchesterze, który miał miejsce podczas koncertu Ariany Grande w 2017 roku. Komik znany z show "Saturday Night Live" i jednocześnie narzeczony wokalistki, został ponownie obiektem masowej krytyki, którą wywołał jego nieprzyzwoity dowcip o ataku terrorystycznym na koncercie Ariany Grande w zeszłym roku. Komik opowiedział żart podczas występu na żywo w Laugh Factory w Los Angeles w październiku 2017 roku, ale ostatnio został on przypomniany przez magazyn Sunday Mirror. Sprawę skomentowała matka jednej z 22 osób zabitych w ataku terrorystycznym, która również odniosła obrażenia w wyniku zamachu. Jak brzmiał żart Pete'a Davidsona o zamachu w Manchesterze i co powiedziała o nim matka ofiary?

Narzeczony Ariany Grande jest znany ze swojego "czarnego humoru". Komik w przeszłości wiele razy opowiadał nieodpowiednie dowcipy na delikatne tematy, w tym żartował ze śmierci własnego ojca, strażaka, który zginął w zamachu na World Trade Center. Tym razem, jego żart na temat zamachu w Manchesterze nie spodobał się rodzinom ofiar. Charlotte Hodgson, matka 15-letniej ofiary Olivii Campbell-Hardy, powiedziała: "Każdy, kto żartuje sobie z tej sytuacji, jest obrzydliwy i myślę, że powinien publicznie za to przeprosić". Nazwała komentarze Davidsona "bolesnymi i oburzającymi", dodając, że pozostałe rodziny "uznają to za równie obrzydliwe". W zamachu w Manchesterze podczas koncertu Ariany Grande zginęły 22 osoby, w tym rodziny i dzieci, ponad 500 osób zostało rannych.

Pete Davidson żartuje z zamachu w Manchesterze

Pete Davidson podczas swojego występu w 2017 roku żartował, że Ariana Grande dopiero teraz musi wiedzieć, jak bardzo jest sławna, bo nawet "Britney Spears nie miała ataku terrorystycznego podczas swojego koncertu". Ariana Grande - narzeczona komika, zrobiła sobie tatuaż pszczoły symbolizującej Manchester, aby uczcić ofiary zamachowca-samobójcy. Wróciła do Manchesteru 4 czerwca, niecały miesiąc po zamachu, aby zagrać koncert One Love Manchester, zbierając jednocześnie 3 miliony dolarów na fundusz We Love Manchester.

"To nie jest żart, to był atak terrorystyczny, w którym zginęły dzieci. Nie żartuje się z takich rzeczy w show komediowym. Ja nadal cierpię codziennie, wciąż mam koszmary, a sama Ariana przyznała, że cierpi na zespół stresu pourazowego. Co do diabła?" - powiedziała Jade Clough, jedna z ocalałych.

Ariana Grande i Pete Davidson ogłosili swoje zaręczyny w zeszłym miesiącu, zaledwie po kilku tygodniach związku. Jak myślicie, Arianę rozbawił ten żart?