Autorka bloga Healthy Plan by Ann o tym, że nie ma przy sobie torebki zorientowała się dopiero w samolocie i to zupełnie przypadkiem. 32-latka przed rozpoczęciem lotu postanowiła wykorzystać wolną chwilę i odpisać na klika wiadomości od swoich fanek. Treść jednej z nich bardzo zaniepokoiła żonę napastnika reprezentacji Polski. - Pani Aniu zgubiła pani torebkę na lotnisku - napisała jedna z internautek. 

ZOBACZ: Anna Lewandowska w naszyjniku polskiej marki. Ten model powinna mieć każda miłośniczka trendów

Anna Lewandowska zgubiła torebkę na lotnisku

O całym zajściu, które finalnie zakończyło się happy endem, wielokrotna medalistka mistrzostw świata, Europy i Polski w karate opowiedziała na swoim instagramowym profilu. 

- Piątek trzynastego. Właśnie miałam przygodę, wracając do domu z Warszawy do Monachium. Leciałam samolotem i będąc w samolocie wzięłam sobie telefon myśląc, no tak jak codziennie będę odpisywała teraz na kilka wiadomości. W momencie wejścia we wiadomości "inne", których dostaje tysiące i w momencie, jak odpisywałam na jedną z wiadomości to dostałam kolejną o treści: "Pani Aniu zgubiła pani torebkę na lotnisku". 

Więc pomyślałam sobie tylko jedno: Mam tam portfel, dokumenty, prawo jazdy, dowód, kartę bankową, klucze do auta, które stoi na lotnisku, klucze do domu, a w niedzielę miałam wylecieć z moimi dziewczynkami w jedno miejsce.

Anna Lewandowska od razu po odczytaniu niepokojącej wiadomości chciała opuścić pokład samolotu. Niestety, stewardess poinformowała żonę kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski, że z powodu obostrzeń sanitarnych nie będzie mogła już na niego wrócić. Jednak w tej trudnej chwili trenerkę wspomógł jej najlepszy przyjaciel. 

- Podbiegłam szybko do stewardessy, którą serdecznie pozdrawiam, bardzo miła i chciała mi bardzo pomoc, ale zostało tylko pięć minut do wylotu i pani powiedziała: "Możemy panią cofnąć, ale pani nie poleci". Zdecydowałam, że oczywiście wracam do domu i napisałam szybko do mojego przyjaciela, żeby odebrał tę torebkę. Ta dziewczyna czekała, skontaktowała się. Bardzo Aniu dziękuję, notabene moja imienniczka - dodała. 

Co ciekawe, stewardessa, którą bardzo chwaliła Lewandowska, również miał na imię Anna. 

GALA EXCLUSIVE: Anna Lewandowska w ekskluzywnym wywiadzie dla Gala.pl: "Klara i Laura są oczkami w głowie Roberta"