Nie wszystko w ciąży jest dozwolone: zwolenniczki zabiegów medycyny estetycznej będą musiały wziąć na przeczekanie. Ale nie wszystko stracone: na łazienkowej półce w tym wyjątkowym czasie będzie mogło z nami zostać wielu sprzymierzeńców urody. Jedno jest pewne: to, jak o siebie zadbamy w tym wyjątkowym czasie zaprocentuje i zaowocuje dobrym samopoczuciem i szybszym powrotem do dawnych kształtów. Pierwsza myśl po tym, jak orientujemy się, że te dwie kreski na teście oznaczają TO, brzmi... (tu można wpisać dowolnie). Dla niektórych: „Nareszcie!”, dla innych: „Jak sobie poradzę?”. Nie ma co ukrywać, tak, to zmiana, możliwe, że największa w dotychczasowym życiu. Ale na liście pytań (zapewne w kolejnej dziesiątce) pojawią się też takie: „Byłam umówiona na hybrydę. Iść czy nie?”, „Czy powinnam farbować włosy?” albo „Odwołać botoks?”. Oto bardzo krótki przewodnik po świecie pielęgnacji mother & babies.

Jestem w ciąży – co wolno, a czego nie wolno robić

Wolno naprawdę dużo. Współczesna kosmetologia jest dla kobiet w ciąży łaskawa. Mogą używać tych samych balsamów, kremów i toników co przed ciążą. Skoro są bezpieczne dla „zwykłych” kobiet, nie zrobią też krzywdy ciężarnym. Oczywiście jeśli w głowie przyszłej mamy wskazówka przesuwa się w kierunku „eko”, tym lepiej. Nie zaszkodzi przyglądać się certyfikatom (zwłaszcza antyalergicznym) i wybierać kosmetyki z najlepszymi rekomendacjami, np. bezpieczne olejki i żele pod prysznic. 

Higiena intymna w ciąży – jakich preparatów używać

Szczególną kategorią są żele do higieny intymnej – tu warto poświęcić chwilę na wybór naprawdę bezpiecznego (czyli bez substancji zapachowych), bo infekcje intymne w ciąży zdarzają się częściej (delikatny system hormonalny jest teraz jak pole minowe – wystarczy mały błysk i od razu pojawia się kłopot z zaburzoną florą i mikrobiomem). Należy stosować produkty o naturalnie kwaśnym pH, ale uważać na te z kwasem mlekowym – nie każdemu służy. Zdecydowane „tak” mówimy masażom i zabiegom przeznaczonym dla kobiet w ciąży, a nawet specjalistycznej fizjoterapii. 

Masaż w ciąży – jaki można stosować

- Kobietom spodziewającym się dziecka można zaproponować masaż, rozluźnianie mięśniowo-powięziowe czy terapie tkanek miękkich. Coraz większą popularnością cieszy się kinesiotaping, czyli metoda plastrowania ciała, która w ciąży ma głównie za zadanie zmniejszyć obrzęki, odciążyć kręgosłup czy złagodzić jego bóle - mówi Magdalena Chmielińska, fizjoterapeutka terapii kobiet w ciąży i połogu z Centrum Rehabilitacji Activ.

Medycyna estetyczna w ciąży – czy można w ciąży robić botoks

- Nadal »nie« mówimy zabiegom medycyny estetycznej, tu nic się nie zmieniło - dodaje dr Agnieszka Drożniak z krakowskiej kliniki Vesuna. Na kilka miesięcy trzeba pożegnać się z botoksem i zabiegami laserowymi. - Zabiegi medycyny estetycznej nie są zakazane dlatego, że są szkodliwe dla płodu, tylko dlatego, że nie ma badań co do ich nieszkodliwości - twierdzi dr Drożniak. Uznajmy to za bezpieczną zasadę. 

Ciało po porodzie – jak wrócić do formy sprzed ciąży

Czas przejrzeć na oczy -  zdjęcia w mediach społecznościowych kłamią (albo nie pokazują wszystkiego). Po porodzie brzuch będzie wyglądał jak... w piątym miesiącu ciąży, a do formy dochodzi po trzech-czterech miesiącach. Jeśli zrobiły się rozstępy (tu dodamy: nie warto się obwiniać, za 90 proc. przypadków nie odpowiada nagły przyrost masy, tylko genetycznie dziedziczona struktura elastycznych włókien skóry, czyli jeśli miała je mama, zwiększa się ryzyko, że i ty też) warto zacząć je masować, aby „pogimnastykować” leniwe włókna. Łatwiej będzie potem usuwać je w terapiach laserowych (po dziewięciu miesiącach od porodu).

W tym momencie zdecydowanie bardziej mogą być potrzebne (oprócz kosmetyków nawilżających wiotką i delikatną skórę) np. produkty na brodawki poranione przy karmieniu. Przy tym problemie (a konkretnie mówiąc - bólu) pozostałe wydają się niewielkie. Jeśli rozwiązanie zakończyło się cięciem, po wygojeniu się blizny (czyli po mniej więcej dwóch miesiącach) warto odwiedzić osteopatę lub fizjoterapeutę. Ten pierwszy na wczesnym etapie gojenia się rany może pracować z nią tak, by nie zrobiły się sztywne wewnętrzne zrosty (ma to wpływ potem np. na „nawis” brzucha nad blizną). Sprawdzi też, czy nie rozeszła się tzw. kresa biała, czyli powięź łącząca dwa duże pionowe mięśnie brzucha.

Przywracając napięcie rozciągniętym mięśniom specjalną terapią, można uniknąć typowego „pociążowego” wiszącego brzucha. Są też wskazane masowanie i szczotkowanie skóry. Jej elastyczność ustabilizuje się dopiero po tym, jak hormony wrócą do normy (u niektórych po dwóch tygodniach, u innych po trzech miesiącach). Dobra wiadomość: po ciąży większość kobiet twierdzi, że wygląda o wiele lepiej niż przed!