Rozstanie Weroniki Rosati i Piotra Adamczyka zdaje się być coraz mniej spokojne. Choć początkowo obie strony w ogóle nie komentowały zmian w swoim życiu prywatnym, to aktorka szybko zdecydowała się udzielić obszernego wywiadu jednemu z magazynów.W rozmowie Rosati otwarcie przyznała, że z powodu spowodowanego przez Adamczyka wypadku sporo ofert przeszło jej koło nosa.

To nie spodobało się aktorowi, który sam nie ma już teraz tyle pracy, co niegdyś.

Powiedział ponoć Weronice, że związek z nią kosztuje go poważne zachwianie kariery. Kiedyś dostawał multum ofert i wybierał tylko te interesujące. Teraz ponoć telefon nie dzwoni tak często jak kiedyś, więc musi brać wszystko jak leci – zdradził w rozmowie z "Faktem" znajomy Piotra Adamczyka.

Ta sytuacja jest dla gwiazdora o tyle trudna, że sam, z szacunku do swojej partnerki, starał się nie pracować za dużo podczas jej rekonwalescencji.

Piotr nie chciał brać za dużo pracy, żeby nie frustrować Weroniki, która nie mogła rozwijać się zawodowo – dodał informator tabloidu.

Niestety, Weronika Rosati nie czuła się chyba specjalnie zobowiązana, by jakoś się za to Adamczykowi odwdzięczyć, bo gdy tylko poczuła się lepiej, rzuciła się w wir pracy. Aktor czuje się teraz przez to mocno sfrustrowany i obawia się, że jego burzliwe życie zawodowe kładzie się cieniem na jego karierę.

Uważa, że ludzie nie patrzą na niego jak na aktora, tylko bohatera romansów – wyznał znajomy Piotra Adamczyka.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Piotr Adamczyk - Znalazł już nową miłość?