Nie milkną echa występu Kasi Kowalskiej w Ciechanowie. Majówkowy koncert gwiazdy został zorganizowany pomiędzy blokami tak, aby fani mogli słuchać go z balkonów, pozostając w domach. Niestety nie wszyscy zastosowali się do wytycznych, niektórzy nie mieli też obowiązkowych maseczek na twarzy. Mimo wszystko wokalistka zdecydowała się zaśpiewać dla fanów, co później określono jako brak wyobraźni i hipokryzję. W tamtym czasie wszyscy byli bowiem przekonani, że jej córka przebywa w szpitalu zarażona koronawirusem.

Kasia Kowalska tłumaczy się z koncertu w Ciechanowie

Swój występ w Ciechanowie Kasia Kowalska miała tłumaczyć już ze sceny: - Propozycja zagrania koncertu to dla mnie przerwanie traumy. Przez wiele tygodni żyłam w napięciu nerwowym. Wszyscy artyści mi zazdroszczą, że ja jako jedyna zagrałam. Myślę, że ze wszystkich artystów najbardziej wycierpiałam, więc mi się należy - cytuje artystkę "Super Express".

Sprawa koncertu stała się na tyle poważna, że jej badaniem zajęła się prokuratura, która prowadzi już czynności wyjaśniające mające na celu ustalenie, czy doszło do narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia mieszkańców.

Piotr Cugowski broni Kasi Kowalskiej za występ w Ciechanowie

Koncert Kasi Kowalskiej postanowił również skomentować Piotr Cugowski. Podczas transmisji na żywo na profilu Adama Sztaby na Instagramie stanął w obronie wokalistki: - To nie jej wina, zagrała koncert, była zaproszona. Sam bym pojechał, nie miałbym obiekcji. Wina leży bardziej po stronie organizatora. Przeszła mi myśl: kurczę, oby nie wylano dziecka z kąpielą, bo jeśli będzie miejsce dla ludzi przed sceną, to oni na pewno się zgromadzą i nie będzie to dobrze odebrane. Kasię pozdrawiam i niech się niczym nie martwi.

ZOBACZ TEŻ: AFERA PO KONCERCIE KASI KOWALSKIEJ W CIECHANOWIE. Są komentarze menedżera gwiazdy i organizatora