W piątek, 18 grudnia w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie odbyła się msza pogrzebowa za Piotra Machalicę. Zmarłego aktora przyszli pożegnać bliscy i znajomi z branży, w tym m.in. była partnerka artysty, Edyta Olszówka, Krystyna Janda, Artur Żmijewski oraz Katarzyna i Cezary Żakowie.

Piotr Machalica przed śmiercią wykonał telefon do żony

Na uroczystości pojawiła się także małżonka Piotra Machalicy, Aleksandra. Kobieta jednak nie była w stanie przeczytać przygotowanego wcześniej listu pożegnalnego. W jej imieniu głos zabrał Cezary Żak, który łamiącym się głosem odczytał ostatnie słowa 44-latki skierowane do męża.

Silne emocje wzbudził w szczególności fragment listu, w którym żona zmarłego aktora podziękowała lekarzom oraz personelowi medycznemu za opiekę nad jej mężem i za umożliwienie wykonania ostatniego telefonu.

- Dziękuję lekarzom za walkę do końca. Specjalne podziękowania kieruję do zespołu lekarzy, którzy 11 grudnia przed samą intubacją i podłączeniem męża do respiratora pozwolili i pomogli mu wykonać telefon do mnie, za tę ostatnią rozmowę, za to pożegnanie, za to ostatnie "kocham Cię" będę wam wdzięczna do końca życia.

Piotr Machalica zmarł 14 grudnia w wieku 65 lat. Wybitny polski aktor odszedł w szpitalu MSWiA w Warszawie, do którego trafił w ciężkim stanie. Jak donosi "Fakt", przyczyną śmierci artysta były powikłania po zakażeniu COVID-19. 

ZOBACZ TAKŻE: Piotr Michalica nie żyje. Tak mówił o poślubionej trzy miesiące przed śmiercią żonie Aleksandrze