Widzom w całej Polsce Piotr Trojan dał się poznać świetną rolą Tomka Komendy w filmie "25 lat niewinności. Historia Tomka Komendy". Dziś film, w którym Trojan wciela się w głównego bohatera, walczy o nagrodę na 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Aktor był gościem spotkania live na naszym profilu instagramowym!

Piotr Trojan o roli w "25 latach niewinności. Historii Tomka Komendy"

Odtwórca głównej roli w nominowanym do Złotego Lwa filmie przyznał, że proces powstawania obrazu Jana Holoubka wiązał się z ogromem intensywnych emocji:

Cała ekipa żyła tym filmem na planie (...) Nie wiedziałem, że ten film tak mocno podziała. Kiedy zobaczyłem to już po montażu, wraz z moimi braćmi, to tak płakali, że im chusteczek brakło - mówił. Przy jednej ze scen był taki hardkor, że chciałem mieć po niej godzinę przerwy. Poprosiłem o tabletkę przeciwbólową i się zamknąłem w kamperze, żeby dojść do siebie i móc zagrać kolejną scenę. Ciało było wykończone. mówiłem wtedy Jankowi, że nie zgodziłbym się na dokrętki i kręcenie tej sceny jeszcze raz - dodał.

Aktor przyznał, że poczucie własnej wartości w jego zawodzie jest wyjątkowo istotne. Zaznaczył też, że by zrozumieć ten fakt, musiał udać się na terapię:

Ja zawsze wiedziałem, że jestem dobry, tylko nikt poza mną tego nie wiedział, bo nikt nie dał mi tej szansy. Jan Holoubek mógł obsadzić każdego aktora, którego sobie wymarzył. (...) Na korytarzu do castingu widziałem samych znanych aktorów. Bardzo często zdarzało mi się, że dochodziłem do ostatniego etapu castingu i nie dostawałem roli i na to byłem przygotowany. (...)  W międzyczasie zdążyłem pójść na reżyserię, myślałem o wyjeździe z kraju. Myślałem, że może coś ze mną jest nie tak. Dobrze jest wiedzieć, co potrafisz. Moje 3-letnie spotkania z terapeutą pozwoliły mi odkrywać swoją wartość i nauczyć się radzić sobie z porażkami i nie wiązać tego z tym, że ja jestem zły, tylko po prostu nie pasuję do jakiejś roli (...) pokochałem siebie, swój sposób mówienia, siebie na ekranie. Wszystko to, co było kiedyś we mnie "nie takie", stało się dla mnie moim atutem - powiedział w rozmowie z Sandrą Hajduk.

Gwiazda filmu Jana Holoubka była bliska rezygnacji z zawodu. Jak przyznaje aktor pochodzący ze Śląska, był moment, kiedy myśłał o rezygnacji z pracy w zawodzie artystycznym:

Byłem bliski temu, żeby się przebranżowić. Kiedyś robiłem kanapki na taśmach w Anglii i byłem mistrzem układania pomidorów. Sprawdzałem już nawet kierunki i zawody - powiedział Piotr.

Zapis całego spotkania Sandry Hajduk z Piotrem Trojanem obejrzycie tutaj.