Piotr Woźniak-Starak zginął w tragicznych okolicznościach 18 sierpnia 2019 roku na jeziorze Kisajno na Mazurach. Ciało znanego producenta filmowego znaleziono po czterech dniach intensywnych poszukiwań. Z przeprowadzonej sekcji zwłok, biegli ustalili, że w chwili wypadku 39-latek był pod wpływem alkoholu, a przyczyną zgonu była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa spowodowana najprawdopodobniej obrażeniami, których producent doznał w wyniku działania śruby napędowej łodzi. Śledztwo w sprawie śmierci Piotra Woźniaka-Starak prowadziła Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, która postanowiła je umorzyć. Jak argumentuje swoją decyzje olsztyńska prokuratura? Sprawdź. 

Śledztwo ws. śmierci Piotra Woźniaka-Staraka umorzone 

Jak poinformował media rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Krzysztof Stodolny, działania Piotra Woźniaka-Staraka doprowadziły do wypadku. 

Znajdujący się w stanie nietrzeźwości prowadził na jeziorach Kisajno, Niegocin i Boczne łódź motorową, naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu wodnym wykonując manewr skrętu łodzi z jednoczesnym przyspieszeniem, w wyniku czego pasażerka łodzi wypadła za burtę - powiedział Krzysztof Stodolny, rzecznik olsztyńskiej prokuratury.

Na podstawie tak ustalonego materiału dowodowego śledczy postanowili umorzyć śledztwo ws. śmierci znanego producenta filmowego. 

Prywatnie Piotr Woźniak-Starak był mężem dziennikarki i prezenterki TVN, Agnieszki Woźniak-Starak. Był także cenionym w środowisku producentem filmowym. Pod jego okiem powstało kilka genialnych produkcji, m.in. "Bogowie" z Tomaszem Kotem w roli profesora Zbigniewa Religii oraz "Sztuka Kochania - Historia Michaliny Wisłockiej" z Magdaleną Boczarską w tytułowej roli.

ZOBACZ TAKŻE: Agnieszka Woźniak-Starak dostała nową pracę. Gdzie? Sprawdź!