„Bóg najpierw stworzył Mauritius, a dopiero potem  na jego podobieństwo Eden” – powiedział kiedyś  Mark Twain. I chyba miał rację, bo większość z nas tak właśnie wyobraża sobie rajską wyspę. To miejsce,  które upodobały sobie również gwiazdy.  

Prawdziwa perła Oceanu Indyjskiego – niewielka, ale kusząca pięknem. Taki jest Mauritius. Choć wyspa ma zaledwie 61 km długości i 47 km szerokości, znajdziemy tu tyle zachwycających miejsc, że można by nimi obdzielić co najmniej kilka krajów. Nic dziwnego, że bywają tu światowe gwiazdy! Plaże na Mauritiusie należą do najpiękniejszych na świecie – obramowane zielonymi palmami z jednej strony i krystalicznie czystym oceanem z drugiej, nie mają sobie równych. Jeśli jakimś cudem znudzi się ten sielski krajobraz, warto odwiedzić półwysep Le Morne Brabant z majestatyczną górą o tej samej nazwie. Jej widok potrafi onieśmielić! Na wielbicieli przyrody czeka też słynny ogród botaniczny Pamplemousses, gdzie można podziwiać najbardziej egzotyczne rośliny. Nie zawiodą się również miłośnicy sportów wodnych.

Rejsy jachtem, katamaranem, przejażdżki motorówkami i skuterami wodnymi są tu na wyciągnięcie ręki. A jeśli szukasz błogiego spokoju i wypoczynku, skorzystaj z bogatej infrastruktury tutejszych luksusowych hoteli. Położone nad samym oceanem oferują komfortowe pkoje, baseny, serwis plażowy i gamę zabiegów spa. To miejsce trzeba zobaczyć!