Rozpoczynamy nasz nowy cykl "Podróże w stylu Gwiazd"! Co tydzień będziemy prezentować Wam inny, ciekawy kierunek wakacyjnych wyjazdów, który szczególnie upodobały sobie gwiazdy.

Tym razem wyruszamy na południe, do włoskiej Kalabrii. Italia od lat należy do najpopularniejszych wakacyjnych kierunków Polaków. Ten południowoeuropejski kraj, choć jest nieco mniejszy od Polski, oferuje niemal nieskończoną ilość fantastycznych miejsc, w których można odpocząć, zrelaksować się i naładować akumulatory.

Kalabria, regon znajdujący się na samym czubku włoskiego "buta", liczy nieco ponad 15 tysięcy km², czyli trochę mniej od naszego województwa mazowieckiego. Wyjątkowe położenie Kalabrii sprawia jednak, że możemy tam wypocząć na wybrzeżach aż dwóch mórz - Jońskiego i Tyrreńskiego.

» ZOBACZ: Podróże w Stylu Gwiazd - Sycylia!

Turystyka jest zdecydowanie bardziej rozwinięta na wybrzeżu tego drugiego, które oferuje doskonałą infrastrukturę, pozwalając jednocześnie nacieszyć się naturą. W morską wodę wbijają się tu wysokie szczyty górskie, tworząc malownicze zatoczki i intymne plaże, a egzotyczna roślinność sprawia, że możemy się tam poczuć jak na Karaibach. Stąd łatwo też dostać się na popularne wśród gwiazd Wyspy Liparyjskie, czyli archipelag 17 wulkanicznych wysepek o łącznej powierzchni zaledwie 117 km².

Wybrzeże Morza Jońskiego jest dużo mniej zurbanizowane i spokojniejsze, a morska woda dużo czystsza. To sprawiła, że od kilku lat ta część Kalabrii rozwija się bardziej intensywnie, warto więc pojechać tam teraz, dopóki dominuje jeszcze kameralna i nieco prowincjonalna, choć urocza, atmosfera.

Warto wybrać się także do Capo Colonna, najdalej na wschód wysunięte miejsce Kalabrii ze słynną, samotną kolumną, do La Castella z pięknie położonym zamkiem Aragońskim, czy do Catanzaro – stolicy Kalabrii. Catanzaro zwane jest miastem dwóch mórz lub trzech V. Położone nad Morzem Jońskim leży tylko ok. 35 km od Morza Tyrreńskiego.

Kalabria jest wśród Polaków nieco mniej popularna od innych włoskich regionów turystycznych, a szkoda. Czubek włoskiego "buta" oferuje bowiem równie ciekawą ofertę, co jego bardziej znane rodzeństwo i powinien znaleźć się na liście miejsc do odwiedzenia każdego fana Italii.