Pogrzeb Bogdana Sawickiego odbył się w sobotę 20 października w Białymstoku. Dziennikarz, lektor i prezenter związany z Polskim Radiem i TVP od kilku miesięcy zmagał się z nowotworem. O tym, że choruje na raka wyznał publicznie w lipcu tego roku, gdy ze względu na zły stan zdrowia trafił do szpitala. Niestety nie udało mu się wygrać walki z chorobą. Bogdan Sawicki zmarł w wieku 51 lat. O śmierci dziennikarza poinformował jego bliski przyjaciel, Roman Czejarek. Przedwczesne odejście Sawickiego było wielkim zaskoczeniem dla jego słuchaczy oraz kolegów z pracy, czego wyraz dawali na portalach społecznościowych. Swój żal wyrazili m.in. Beata Tadla, Joanna Racewicz i Jarosław Kret.

Pogrzeb Bogdana Sawickiego

Pogrzeb Bogdana Sawickiego odbył się w rodzinnym mieście dziennikarza - Białymstoku, w sobotę o godzinie 16. Uroczystości pogrzebowe odprawiono w Kościele Rzymskokatolickim pw. Wszystkich Świętych. Urna z prochami Bogdana Sawickiego została złożona w rodzinnym grobowcu, który znajduje się na cmentarzu św. Rocha w Białymstoku. 

Wcześniej tego dnia, miała miejsce również ceremonia kościelna w Warszawie. Podczas mszy, Bogdana Sawickiego wspominał m.in. ksiądz Andrzej Chutkowski, który w swojej homilii przypomniał czasy dzieciństwa dziennikarza, kiedy razem uczyli się gry na akordeonie w szkole muzycznej w Białymstoku. Małgorzata Raducha z Radiowej Jedynki wspomniała ostatnią audycję Sawickiego w radiu, którą poprowadził 12 kwietnia, po pierwszej chemioterapii:

" - Boćku, załatw nam stałą pogodę ducha, optymizm, uśmiech i ciepło, bo to nam jest potrzebne, więc działaj chłopaku." 

Bogdan Sawicki zapisał się w pamięci bliskich jako ten, który dla każdego miał zawsze dobre słowo i z każdym potrafił znaleźć wspólny język. Zawsze był profesjonalny i tam gdzie się pojawiał, był "dobrym duchem".

Zdjęcia Bogdana Sawickiego możecie obejrzeć w naszej GALERII >>