Pogrzeb Kazimierza Kutza odbył się, zgodnie z jego wolą, w Katowicach na cmentarzu przy Sienkiewicza. Urna z jego prochami spoczęła niedaleko grobów Krystyny Bochenek, Zbyszka Cybulskiego, Jerzego Dudy-Gracza czy Wojciecha Kilara. Na uroczystości pogrzebowe wielkiego reżysera przyjechały setki osób - osobistości znane z pierwszych stron gazet, ale również rodzina, przyjaciele i wielbiciele talentu Kutza. Na pogrzebie Kazimierza Kutza pojawili się m.in. Anna Dymna, Daniel Olbrychski, Jerzy Buzek, czy Elżbieta Bieńkowska. Zdjęcia z pogrzebu Kazimierza Kutza zobaczycie TUTAJ.

Kazimierz Kutz - wybitny reżyser filmowy, teatralny i telewizyjny, a także scenarzysta i polityk zmarł 18 grudnia 2018 roku, w wieku 89 lat. Informację o jego śmierci jako pierwsza podała telewizja katowicka TVP3. Kazimierz Kutz niedawno w ciężkim stanie trafił na oddział geriatryczny w warszawskim Józefowie. Od wielu lat walczył z rakiem prostaty. Twórca filmów "Pułkownik Kwiatkowski", "Śmierć jak kromka chleba", "Sól ziemi czarnej" i "Paciorki jednego różańca" wymagał niezwykle kosztownej rehabilitacji neurologicznej, a zbiórkę pieniędzy dla reżysera zorganizowała Anna Dymna. Jej fundacja "Mimo wszystko" założyła konto, na które można było wpłacać pieniądze na leczenie. Niestety, Kazimierz Kutz nie dożył swoich 90. urodzin. 

Pogrzeb Kazimierza Kutza ZDJĘCIA

W ostatnich miesiącach życia, bardzo blisko z Kazimierzem Kutzem była Anna Dymna. To właśnie ona zorganizowała zbiórkę pieniędzy na leczenie reżysera. Tak wspominała go w rozmowie z TVN24:

"Kazimierz Kutz był skarbem dla aktorów, którzy z nim pracowali. Był człowiekiem, który się po pierwsze z aktorami przyjaźnił. Poza tym praca z nim była za każdym razem niezwykłą przygodą, ponieważ był takim dziwnym odkrywcą i podróżnikiem w głąb człowieka. Za każdym razem, nawet jak się z nim pracowało dziesiąty raz, odkrywał coś nowego. Bardzo wiele się od niego nauczyłam, dowiedziałam o sobie i przeżyłam rzeczywiście niezwykłe chwile, bo praca z Kazimierzem Kutzem była fantastyczna. To była za każdym razem - jak to Kaziu mówił - z jednej strony zabawa w piaskownicy, a z drugiej lot na inną planetę. Za każdym razem była pełna ogromnego napięcia, bo Kaziu był bardzo wymagający, ale też pełen poczucia humoru. Jak nikt inny, potrafił rozbrajać napięcia, dawać uwagi w sposób wyjątkowy. Kutz kojarzy mi się z nieskończonym źródłem energii, radości, emocji i nieprawdopodobnej siły. Wydawałoby się, że to jest nieśmiertelne. Dlatego nie dopuszczam w ogóle do siebie tej wiadomości, że jego nie ma. Zresztą teraz nie będę przez chwilę pracować, dlatego że zbyt bolesne są takie odejścia. Rzeczywiście to jest człowiek, któremu bardzo wiele zawdzięczamy, my, już nie mówiąc o tym, ile mu zawdzięcza polska kinematografia." 

Zdjęcia z pogrzebu Kazimierza Kutza znajdziecie w naszej GALERII --->