Pogrzeb Kory na Powązkach zgromadził tłumy. W tym smutnym dniu oczy wszystkich zwrócone były przede wszystkim na rodzinę i bliskich zmarłej gwiazdy. W środę, 8 sierpnia 2018, na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, urnę z prochami artystki nieśli jej mąż, Kamil Sipowicz oraz młodszy syn Kory - Szymon Sipowicz. Poza nimi, wzruszające przemowy wygłosili też siostra Kory - Hanna oraz menedżerka - Katarzyna Litwin. W ostatniej drodze artystce towarzyszyli również m.in. starszy syn, Mateusz Jackowski, oraz siedmioletni wnuk - Leo Jazon. Chłopczyk nie mógł powstrzymać łez podczas pogrzebu.

Syn Kory - przemowa na pogrzebie

Olga Sipowicz, bo tak właściwie po ślubie ze swoim wieloletnim partnerem, Kamilem, nazywała się Kora, odeszła 28 lipca 2018 w wieku 67 lat. Śmierć charyzmatycznej wokalistki zespołu Maanam to cios nie tylko dla jej bliskich, ale także dla milionów fanów jej talentu i twórczości. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę młodszy syn Kory, Szymon Sipowicz. Na pogrzebie matki wygłosił przemówienie, w którym zwrócił się z apelem bezpośrednio do wszystkich miłośników Kory:

Chciałbym, żebyście nigdy nie zapominali, że mama walczyła o najważniejsze rzeczy: wolność i tolerancję. Pamiętajcie, żeby wokół was było piękno, żeby tworzyć piękno. Tworzyć dobrą sztukę. Dziękuję jeszcze raz wszystkim - powiedział Szymon Sipowicz na pogrzebie Kory.

Poza synem Kory niezwykle wzruszające słowa wypowiedziała także jej siostra, Hanna:

Kochana siostro, całe życie tęskniłaś za mamą, teraz jesteście razem i nic już was nie rozdzieli - powiedziała łamiącym się ze wzruszenia głosem.

Zdjęcia członków rodziny i bliskich Kory z jej pogrzebu możecie obejrzeć w naszej GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: POGRZEB KORY: tłumy gwiazd pożegnały ikonę muzyki [ZDJĘCIA]