Śmierć Jakuba Olbrychskiego była dla jego rodziny ogromnym ciosem. 28-latek cierpiał na schizofrenię, miał często uciekać z domu i buntować się. Według jego brata Antoniego, niedługo przed śmiercią wyszedł z domu bez koszuli i dokumentów. Dobro Kuby w przeszłości stało się nawet przedmiotem konfliktu Rafała Olbrychskiego z ojcem. Daniel Olbrychski w 2009 roku wystąpił do sądu z wnioskiem o przejęcie opieki nad wnukami, kiedy dowiedział się, że Kuba ma być oddany do ośrodka wychowawczego.

Ciało Jakuba znaleziono 14 marca 2020 roku w lesie pod Otwockiem, ku zaskoczeniu jego rodziny, która nie miała pojęcia dlaczego mężczyzna przebywał w tym miejscu. W sprawie śmierci Olbrychskiego cały czas toczy się śledztwo, nieznana jest również jej dokładna przyczyna. - Wstępne wyniki sekcji zwłok, nie dały odpowiedzi na pytanie o przyczynę śmierci. Pełną wiedzę będziemy mieli po przeprowadzeniu badań toksykologicznych. Materiał do nich został pobrany - powiedział prok. Marcin Saduś w rozmowie z "Faktem".

Pogrzeb Jakuba Olbrychskiego

O tym, że pogrzeb Jakuba Olbrychskiego już się odbył, dowiedzieliśmy się z facebookowego profilu żony Daniela Olbrychskiego, Krystyny. Uroczystość była skromna i wzięła w niej udział jedynie najbliższa rodzina.

- We wtorek pożegnaliśmy Kubę. W maleńkim gronie najbliższych mu ludzi. Dziękujemy przyjaciołom, znajomym i setkom życzliwych ludzi, którzy w tych koszmarnie bolesnych dniach wysyłali nam serdeczne słowa. Teraz tylko trzeba próbować nauczyć się żyć bez Jego obecności... - poinformowała Krystyna Demska-Olbrychska.

ZOBACZ TEŻ: Jakub Olbrychski nie żyje. Wnuk Daniela Olbrychskiego miał 28 lat