W kolejnym odcinku show Polsatu „Lepiej późno niż wcale” uczestnicy byli cali byli zanurzeni w wodzie. Jakie przemyślenia mieli po tym doświadczeniu? Poza tym, że po raz kolejny musieli przywdziać dość egzotyczne dla siebie ubrania, mieli również niecodzienne refleksje:

- Czułem się jak nenufar. Bałem się, że Karol mnie zerwie – zwierzył się Krzysztof Hanke, nawiązując do kultowej sceny z serialu „Noce i dnie” z udziałem Karola Strasburgera.

Ta doświadczenie było jednak niczym w porównaniu z wizytą bohaterów show u balijskiego króla. To właśnie u monarchy Bali czeka na nich wiele atrakcji. Panowie wzięli m.in. udział w pewnej prastarej ceremonii. W jej ramach Piotr Polk, Karol Strasburger, Władysław Kozakiewicz i Krzysztof Hanke zatańczyli ryzykowny taniec Baronga, który symbolizuje walkę dobra ze złem. Dlaczego jest on tak niebezpieczny? Bo wykonujący go tancerze odtwarzają choreografię, w ramach której wbijają „swojemu przeciwnikowi” nóż w brzuch. Jak na ten dość niecodzienny zwyczaj zareagował Krzysztof Hanke?

- Przyjechali na Bali po to, żeby mnie zadźgali. No ludzie! – podsumował kabareciarz.

Czy Polk, Strasburger, Kozakiewicz i Hanke wyszli cało z tego obrzędu? A może uszli z niego ledwo z życiem? Przekonajcie się oglądając fragment programu w naszym WIDEO:

„Lepiej późno niż wcale” – 5. odcinek show już dziś, w piątek 12 października 2018 o godzinie 21:35 w Polsacie! Będziecie oglądać?