Popek w "Vivie" opowiedział o najczarniejszych momentach swojego życia. Popek przyznał, ze był narkomanem i złodziejem oraz że wciąż zmaga się ze skłonnością do nadużywania alkoholu. Lider grupy Gang Albanii, który występuje w tegorocznej edycji "Tańca z Gwiazdami" wyznał, że musiał nawet wyprzeć się własnej córki, która dziś jest jego oczkiem w głowie. "Nie miałem wiedzy, po co robię dziecko. A gdy zobaczyłem Julkę przy porodzie, zakochałem się tak bardzo, że musiałem się jej wyprzeć...". W tym samym czasie, gdy Popek został ojcem, wysłano za nim list gończy. "Jakbym przyznał się do ojcostwa, to za tydzień przyjechałaby po mnie policja. I Julka nie miałaby taty naprawdę". Dziś, gdy zbliża się do 30-tki, Popek, czyli Paweł Mikołajuw, stara się być dobrym ojcem i dobrym mężem. Ale jego dzieciństwo i młodość nie były najłatwiejsze... Dlaczego? Sprawdź PONIŻEJ.

Popek był złodziejem i alkoholikiem

Popek opowiada w magazynie, że jego poważne kłopoty z prawem zaczęły się już wtedy, gdy był nastolatkiem:

Miałem 14 lat, kiedy wylądowałem w zakładzie wychowawczym. - dzieciak, który kradł, wagarował i był nieznośny. Kradłem, bo to było w mojej dzielnicy normalne. (...) Potem wyjechałem do Niemiec. A tam kradłem, kradłem, kradłem...

Król Albanii myślał nawet o samobójstwie:

Często myślałem, żeby ze sobą skończyć.

Popek kilka razy był nawet tego bliski, bo przedawkował narkotyki. Nie żałował też sobie alkoholu, jednak na szczęście dziś to on kontroluje swój nałóg, a nie nałóg jego.

ZOBACZ TEŻ: Kim jest Littlemooonster96, Angelika Mucha? Wygra "Taniec z Gwiazdami"?

Przestałem pic i ćpać. Zająłem się sportem, uciekłem w taniec. (...) Przestałem pic dla rodziny, a najbardziej dla córki. Julka jest szczęśliwa, Kaśka też.

Mocne wyznania Popka szokują bardziej, niż jego pocięta twarz i wytatuowane gałki oczne. Nie sądzicie?

W każdy piątek wieczorem możecie oglądać Popka na parkiecie w programie "Taniec z gwiazdami" w Polsacie.