Na scenie Opery Krakowskiej odbyła się premiera opery „Don Pasquale” Gaetano Donizettiego w reżyserii Jerzego Stuhra (2, 3, 4 grudnia 2016). Spektakle zostały znakomicie przyjęte przez publiczność, która nagrodziła artystów wspaniałymi, długimi owacjami na stojąco. Entuzjastyczne reakcje widzów, salwy śmiechu, gromkie brawa po popisowych ariach i duetach, a także w uznaniu dla wspaniałej scenografii i kostiumów sprawiły, że premierowe wieczory były wielkim świętem Opery.

Serca widzów podbili znakomici soliści. W roli Don Pasquale usłyszeliśmy Grzegorza Szostaka i Dariusza Macheja, jako Malatestę podziwialiśmy Mariusza Kwietnia i Mariusza Godlewskiego, w partii Noriny wystąpiły Alexandra Flood i Anna Wolfinger, w roli Ernesta Andrzej Lampert i Sang-Jun Lee. Niespodzianką dla widzów było pojawienie się na scenie Jerzego Stuhra, który wcielił się w postać Notariusza. W partii tej wystąpił także Krzysztof Dekański. Kierownictwo muzyczne nad spektaklem objął Tomasz Tokarczyk, scenografię zaprojektowała Alicja Kokosińska, kostiumy Maria Balcerek, ruch sceniczny opracował Jacek Tomasik, chór przygotował Jacek Mentel, a za reżyserię światła odpowiadał Bogumił Palewicz,

„Kiedy przyszedłem do opery, zobaczyłem ogromny stopień profesjonalizmu, zapał i energię. Śpiewacy niezwykle mnie zainspirowali, dając za każdym razem pełny ładunek energii. Artyści zaimponowali mi nie tylko swoim talentem, ale także stosunkiem do pracy. Panie Dyrektorze, ma Pan piękny zespół. Dziękuję publiczności za wspaniałą atmosferę na widowni” - powiedział Jerzy Stuhr na spotkaniu po piątkowej premierze.

Kolejne spektakle „Don Pasquale" odbędą się 31 marca, 1 i 2 kwietnia 2017 r.

Poniżej zamieszczamy fragmenty recenzji, jakie ukazały się w prasie po premierze opery:

"Na »Don Pasquale« w Operze Krakowskiej jest po prostu przyjemnie. Zabawa łączy się z melancholią i ironią, postaci są wyraziste, śpiewacy bez wysiłku pokonują najtrudniejsze frazy i rozmawiają ze sobą muzyką. Debiutujący jako reżyser operowy Jerzy Stuhr sprawdził się znakomicie. (...) Obie obsady dały z siebie wszystko. Nie tylko najjaśniejsza gwiazda, czyli Mariusz Kwiecień, brawurowo wcielający się w Malatestę, spiritus movens całej intrygi, ale też lekko i bezpretensjonalnie popisujący się głosem (bo na takie popisy pozwala ta opera i ta inscenizacja). Mariusz Godlewski, drugi Malatesta, to trochę inny charakter, bardziej ścichapęk niż ten pierwszy, a głosowo też znakomity. Obie młode i piękne Noriny (Alexandra Flood i Anna Wolfinger) uwodziły głosem i aktorskimi talentami. 

W roli Ernesta wystąpili Sang-Jun Lee i Andrzej Lampert; obaj byli wzruszający i zabawni. Dariusz Machej i Grzegorz Szostak świetnie odnaleźli się w roli komiczno-neurastenicznego Don Pasquale. Każda z tych ról była nieco inna, ale na tym przecież polega przyjemność oglądania dwóch obsad operowych. Zwłaszcza że wszyscy śpiewali znakomicie”. 

Joanna Targoń, „Gazeta Wyborcza”, 6.12.2016

"Wyszło lekko, zabawnie, uroczo. W śpiewaną historię intrygi, która przekonać ma podstarzałego Don Pasquale do ślubu jego bratanka z kobietą niepochodzącą z wyższych sfer, ale obdarzoną przymiotami ducha, Jerzy Stuhr umiejętnie wpisał rozważania o konwencji opery i teatru w ogóle. W pierwszej części idziemy przez dość przykładną inscenizację, by w drugiej wybiec nieco w stronę współczesności. Z wdziękiem i bez pretensjonalności. W partii Malatesty usłyszeliśmy podczas premiery Mariusza Kwietnia. Baryton znany ze sceny Metropolitan Opera nie zawiódł. Zaprezentował mocny głos i umiejętności aktorskie. Duetem z grającym głównego bohatera Grzegorzem Szostakiem po prostu uwiedli publiczność - do tego stopnia, że zostali wywołani na bis. (...) Warto dodać na marginesie, że w ogóle znakomicie wypadają w przedstawieniu sceny zbiorowe. Wizualnie wprost zachwycają swoim choreograficznym porządkowaniem akcji i przestrzeni sceny. Ale bohaterem spektaklu był zdecydowanie sam Stuhr. Pojawił się na scenie w roli Notariusza, co oczywiście wywołało burzę oklasków. Mała acz zabawna partia wyszła mu śpiewająco. I z humorem”.

Łukasz Gazur, „Dziennik Polski”, 5.12.2016