Agnieszka Kaczorowska od paru dni jest na ustach wszystkich. Stało się tak za sprawą wpisu, w którym aktorka i tancerka postanowiła opowiedzieć o negatywnych zjawiskach, które jej zdaniem wynikają ze "zbyt skrajnego pojmowania takich haseł jak body positive". Post autorstwa niezwykle popularnej w mediach społecznościowych celebrytki spotkał się z mieszanymi reakcjami internautów. Co ciekawe, słów krytyki 28-latce nie szczędzili także jej znajomi z branży show-biznesu.

Aga, uwielbiam Cię. Ale próbowanie być "najlepszą wersją mnie" mnie zniszczyło. Od dziecka musiałam być taka i taka i taka. Uśmiechnięta, ładna, schludna, bez wad. Tak można jakiś czas, ale to wykańcza i na pewno nie jest szczęściem. Teraz jest moda na prawdę, nie na brzydotę - napisała aktorka Julia Wróblewska.

Aguś, uwielbiam Cię, uwielbiam słuchać czasami jak gadasz o ciążach, dzieciach, laktatorach i zabawach sensorycznych. Natomiast ten post jest dla mnie niezrozumiały... - skomentował z kolei trener Daniel Kuczaj.

ZOBACZ: Kaczorowska pisze o "modzie na brzydotę". Korwin Piotrowska komentuje: "Krzywdzące kocopały"

Psycholożka komentuje wpis Kaczorowskiej o "modzie na brzydotę"

Podobnych słów na temat kontrowersyjnego wpisu Agnieszki Kaczorowskiej pojawiło się w miniony weekend znacznie więcej. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co na ten temat sądzą eksperci. O komentarz w sprawie głośnego posta celebrytki poprosiliśmy często wypowiadającą się w mediach psycholożkę, psychoterapeutkę i seksuolożkę, Katarzynę Kucewicz. Nie ukrywa ona, że post byłej gwiazdy serialu "Klan" mocno ją zmartwił.

Bardzo mnie zaniepokoił ten wpis bo jest on wpisem oceniającym, surowym i krytycznym wobec tak naprawdę czegoś, o co walczy się dzisiaj na całym świecie - czyli wobec naturalności, człowieczeństwa, które jest zwyczajne, czasem niedoskonałe, czasem niepiękne, ale prawdziwe. Przykro mi, że tak wiele osób poczuło się źle czytając słowa aktorki, ale równocześnie widzę pewien plus - że jednak sporo osób mówi stop takiemu dyskursowi, w którym liczy się wyłącznie nieskazitelne piękno, że sporo osób zauważa że takie poglądy są krzywdzące. Jeszcze dekadę temu takie słowa przeszłyby bez echa - wyznała Kucewicz.

Autorka książki "Kobiety, które czują za bardzo" zwróciła uwagę na to, że słowa celebrytki o "modzie na brzydotę" niestety szczególnie uderzyły w osoby młode, które dopiero budują swoje poczucie wartości.

Ale dzisiaj dzięki między innymi ruchom ciałoneutralności ludzie są bardzo wyczuleni na przejawy dyskredytowania wyglądu innych ludzi i mówią stop nie tylko tekstom jawnie przemocowym, ale i takim ubranym w dobrotliwą dobrą radę. To nie pierwsza sytuacja, gdy osoba znana stosuje taki rodzaj zawstydzania innych, wytykania ich niedoskonałego wyglądu. Dla osób młodych, nastolatków takie komunikaty nie są wspierające ani motywujące tylko upokarzające. Większości ludzi nie zmotywuje do działania taki rodzaj surowej, krytycznej oceny, da im za to pole do tego, by wstydzić się bardziej i bardziej w sobie zamykać - wyjaśniła psycholożka.

Kucewicz ma także radę dla tych wszystkich, których lektura wpisu Agnieszki Kaczorowskiej szczególnie uraziła i zabolała.

Z drugiej strony, jeśli wpis tej aktorki nas tak uderzył, i tak wewnętrznie rozsypał to warto zadać sobie pytanie - co mi zrobił ten wpis, co we mnie poruszył? Co we mnie obudził? Może jest coś, nad czym muszę jeszcze popracować, żeby następnym razem traktować takie bądź co bądź raniące, ale jednak małowartościowe wypowiedzi z większym dystansem dla swojej samooceny? - zaleciła ekspertka.

To może być też okazja do przyjrzenia się sobie i nauczenia się okazywania samym sobie wsparcia w takich sytuacjach - dodała.

ZOBACZ TEŻ: Kaczorowska niezrażona aferą wyprawiła wystawne baby shower: "Cudownie, co?"