Rafał Collins wyciągnął rękę do Tomasza Komendy i zaproponował mu pracę, o czym od kilku dni mówi cała Polska. Niesłusznie skazany 44-latek, który walczy o milionowe odszkodowanie od państwa, przyjął ofertę przedsiębiorcy i już wkrótce ma rozpocząć współpracę ze znanymi braćmi. O tym, dlaczego Collins zdecydował się zatrudnić Komendę, opowiedział w ostatnim wywiadzie.

Rafał Collins tłumaczy, czemu zatrudnił Tomasza Komendę

Collins w rozmowie z "WP" przyznał, że zdecydował się wyciągnąć rękę do Tomasza Komendy, bo w podobny sposób on sam kiedyś otrzymał pomoc.

- Nam też kiedyś ktoś bardzo mocno pomógł, bardzo często czerpaliśmy pomoc od innych. Uważamy, że szczęścia w życiu się nie posiada na stałe, my tylko je pożyczamy. Należy podać je dalej, wtedy do nas wróci. Dla nas to też nie jest to prosty proces. Nie ukrywam, że jest to wyzwanie, ale mamy wielką wiarę w Tomka- powiedział Rafał Collins.

Przyznał, że 44-latek jest bardzo ambitny i chce pomóc jak największej ilości osób, chociaż w pierwszej kolejności sam potrzebuje pomocy. Dodał, że decyzja o zatrudnieniu Komendy była spowodowana impulsem i frustracją wobec państwa.

- Wybrał pracę najtrudniejszą dla siebie, ponieważ sam jeszcze potrzebuje opieki psychologicznej, a już deklaruje chęć pomocy innym, kiedy tylko stanie na nogi. (...) To była impulsywna sytuacja. Był to wyraz frustracji ze strony naszej wobec państwa, w którym żyjemy, które nie potrafi zapewnić podstawowych rzeczy. Po prostu wypuszcza człowieka po 18. latach, który niewinny siedział w więzieniu. W pewnym sensie musimy jako prywatne osoby wyręczać państwo polskie, co jest żałosne, ale chcemy pomóc człowiekowi, tak po ludzku pomóc człowiekowi - dodał Rafał Collins.