Jak wyznał sam Mister Polski, Rafał Maślak od lat ma problemy z tarczycą. W rozmowie z  dziennikiem Fakt przyznał, że jego choroba zaczęła się już 7 lat temu. Zauważył to po tym, że nagle zaczął drastycznie chudnąć. Ta zmiana był o tyle widoczna, że w pewnym momencie stracił 20 kilogramów wagi! Wtedy Rafał musiał trafić do szpitala:

„Kiedy trafiłem do szpitala wykryto, że mam nadczynność tarczycy i dobrano mi leki, które brałem przez rok. Niestety w ogóle nie działały. Dalej źle się czułem, więc zostałem skierowany na leczenie jodem promieniotwórczym. Nie wiedziałem, co to dokładnie oznacza, ale to była darmowa forma leczenia, więc się na nią zdecydowałem. Pojechałem do Gorzowa Wielkopolskiego na zabieg…”

Jak się jednak szybko okazało, ta forma leczenie nie tylko nie pomogła Rafałowi, ale nawet pogorszyła jego ówczesny stan zdrowia:

„Wskutek czego zacząłem po prostu puchnąć, moje hormony szalały, w organizmie zbierała się woda. Poza tym nie miałem na nic siły... Okazało się z powodu nieprawidłowego leczenia nadczynność przerodziła się w niedoczynność tarczycy.”

Konsekwencje tej nieudanej terapii Rafał Maślak będzie ponosił do końca życia. O czym musi na bieżąco pamiętać?

„Teraz każdego dnia muszę brać hormony. Nie mogę też zapominać o regularnych kontrolach.”

Rafał Maślak mówiąc o swojej chorobie, nie chce się na sobą użalać. Zdaje sobie bowiem sprawę, że ludzie zapadają na znacznie bardziej skomplikowane choroby. Jak widać, Rafał doskonale radzi sobie ze swoją dolegliwością, przez co dla wielu może być wzorem pozytywnej postawy i optymistycznego nastawienia do życia! ;-)