Red Lipstick Monster zdobyła się na szczere wyznanie. Jedna z najpopularniejszych polskich influencerek zamieściła w sieci emocjonalny film, w którym opowiedziała o najlepszych i najgorszych momentach minionego roku. Ewa Grzelakowska-Kostoglu, bo tak naprawdę nazywa się yotuberka, po raz pierwszy poinformowała w nim widzów o swoich problemach zdrowotnych. Na jaw wyszło, że kończącej w lutym 35 lat gwieździe internetu groziło usunięcie macicy.

Red Lipstick Monster miała guza macicy

- W tym roku miałam dwie operacje. Groziło mi... To, co mogło się stać, to co usłyszałam na pierwszej wizycie po diagnozie to to, że najprawdopodobniej będę musiała mieć wyciętą macicę - wyjawiła.

Red Lipstick Monster zdradziła, że jedną z trzech najtrudniejszych sytuacji w ciągu minionych 12 miesięcy był moment, gdy przygotowywała się do drugiej operacji. Przyjmowane w tamtym okresie hormony miały bardzo negatywny wpływ na jej nastrój.

- Musiałam mieć dwie operacje na wycięcie guza, którego właśnie w niej miałam. Nie wiadomo było, ile będę musiała mieć tych operacji. To było trudne, ale najtrudniejszy był czas, gdy przygotowywałam się do pierwszej operacji i musiałam brać bardzo silne leki hormonalne - opowiedziała.

- One sprawiały, że czułam się sama ze sobą jakbym żyła w obcym człowieku. Jakby ktoś za mnie podejmował każdą decyzję, bo hormony to są właśnie decyzje, można tak powiedzieć. One nami rządzą i gdy nagle one są wywrócone do góry nogami to to jest naprawdę bardzo trudne. Dla mnie o był mega trudny czas, tym bardziej, że nie zdawałam sobie sprawy, że to będzie aż takie i normalnie wtedy pracowałam - dodała.

Ewa wyznała, że do pozostałych najcięższych momentów 2020 roku w jej życiu prywatnym należał okres pierwszego lockdownu oraz czas, gdy razem z mężem chorowała na COVID-19.

Red Lipstick Monster życzymy zdrowia i trzymamy kciuki za to, żeby obecny rok był dla niej i jej bliskich o wiele spokojniejszy.

ZOBACZ: Red Lipstick Monster drugi raz zaraziła się koronawirusem. Tym razem youtuberka czuje się o wiele gorzej