W zeszłym tygodniu z udziału w dalszej części programu Azja Express zrezygnowali Hanna Lis i Łukasz Jemioł. Na ich decyzję wpłynął zły stan zdrowia Jemioła, u którego podejrzewano malarię. Dzięki takiej decyzji pary w show pozostało tylko pięć par. Jednak tylko trzy spośród nich dotrą do Tajlandii, gdzie rozegra się ostateczna walka o zwycięstwo. Środowy odcinek miał je przybliżyć do finału. Komu zatem udało się wyjść z niego zwycięsko? I dlaczego znów cała Polska mówi o… Renacie Kaczoruk?

ZOBACZ: RENATA KACZORUK O MAŁGORZACIE ROZENEK: Nie mieszaj mnie w swoje medialne intrygi. Nie będziemy przyjaciółkami!

9 odcinek Azja Express rozpoczął się w szkole podstawowej w Stund Thren w Kambodży. Uczestnicy mieli rozpoznać w tłumie pięcioro dzieci i nauczyć się od nich kilku trudnych wyrazów. Zadanie wcale nie okazało się łatwe. Nie to najbardziej frapowało jednak fanów show. Od początku wczorajszego odcinka widać było bowiem narastające napięcie między Renatą Kaczorku a jej programową partnerką – Weroniką Budziło.

Widać było, że panie coraz gorzej znoszą się nawzajem. A wszystko przez to, że modelka ponownie postanowiła  skrytykować swoją kompankę. Między dziewczynami wywiązała się raczej nieprzyjemna wymiana zdań.

POLECAMY: KUBA WOJEWÓDZKI I RENATA KACZORUK razem podczas jesiennych wakacji w Bieszczadach

Jak by tego było mało, kolejna mało sympatyczna sytuacja miała miejsce w samochodzie, gdzie Kaczoruk ponownie ignorowała to, co mówiła do niej Weronika. Ta w końcu postanowiła dać wyraz swojemu niezadowoleniu:

"I znowu mi przerwałaś, dziękuję! I wolałabym, żebyś nie mówiła, że coś jest niemożliwe, bo mnie to zniechęca!"

Do kolejnego etapu programu pary musiały dotrzeć skuterami. Dziewczyny trochę się jednak pogubiły, podróżując często zmienianymi środkami transportu. Renacie nie przeszkadzało nawet to, że Weronika zrezygnowała z pomocy jednego z kierowców, bo ten... zaczął ją molestować. Na skorzystanie z jego usług zdecydowała się zatem ona sama.

Determinacja Renaty Kaczoruk do tego, żeby na czas dotrzeć do kolejnej mety, była na tyle mocna, że jeden z motocykli, wiozący dwóch mężczyzn, omal nie staranował Renaty, po czym niebezpiecznie przewrócił się na bok! A wszystko przez to, że modelka stała na przeciwległym pasie i zignorowała duży ruch na drodze. Renia zbagatelizowała jednak to, co stało się na drodze:

"Zupełnie mnie zaskoczyło, że ktoś we mnie wjechał. Po prostu uderzył we mnie. Nic się nie stało, sama jestem sobie winna, bo stałam na pasie przeciwnym, jak krowa po prostu. Było bardzo dużo chaosu, trzy motocykle albo cztery chciałam w moich chudych rączkach utrzymać."

Przy okazji nie obyło się bez reprymendy pod adresem Budziło:

"Musisz cisnąć po prostu. Musisz być zdecydowana, musisz pokazywać, bo jeśli masz wątpliwości, to oni to natychmiast wyczują. Po prostu chcę, żebyśmy zdążyły. Jesteś za bardzo grzeczna wobec nich, oni to odbierają w taki sposób, że masz wątpliwości. Musimy cisnąć po prostu!"

Ostatnim zadaniem przed metą 9 odcinka Azja Express było łapanie gryzących mrówek. Renata Kaczoruk doszła jednak do wniosku, że nie będzie podchodzić do zadania, bo narusza ono jej komfort cielesny.

CZYTAJ TEŻ: KUBA WOJEWÓDZKI bez ogródek pyta Izę Miko o Renatę Kaczoruk

Zachowanie Renaty prezentowane w ostaniem odcinku krytycznie podsumował Michał Żurawski:

"Ona leci po trupach. Czasami myślę, że zachowuje się jak osiemnastolatka, a nie jak dorosła kobieta. Kobiety niby są słabszą płcią, ale w takich warunkach są mocniejszą płcią. Ja nie narzekam, taki los. Ale jestem szowinistą i nie lubię przegrywać z kobietami."

Czy uda mu się wygrać następnym odcinku? W końcu prowadząca show Agnieszka Szulimzapowiedziała, że Renata Kaczoruk poniesie konsekwencje odmowy wykonania zadania z mrówkami. Czy to oznacza, że modelka zostanie wyeliminowana z dalszego wyścigu? Przekonamy się już za tydzień!