Renata Kaczoruk to gwiazda nowej Gali. Do Azji pojechała, by poczuć, jak to jest nie mieć nic i przeżyć przygodę. Program Azja Express, w którym wzięła udział, przyniósł jej popularność, ale niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu. Gdy powróciła do kraju zaczął się lincz, ale czy tak naprawdę na niej? Dziś w pierwszym tak szczerym wywiadzie między innymi zdradza, dlaczego nie nadaje się na czarny charakter.

Renata Kaczoruk to przede wszystkim modelka, prywatnie narzeczona dziennikarza Kuby Wojewódzkiego. Odkąd wystąpiła w show Azja Express nieustannie jest na świeczniku mediów. Choć nie dotarła do finału,  to wzbudziła silne reakcje widzów – zarówno fanów, jak i hejterów. Jak powiedział Wojewódzki: ona już ten program wygrała (choć finał dopiero w środę).

Kaczoruk świetnie wykorzystała swoją chwilową popularność i postanowiła ją przekuć w biznes. Dziś planuje wspólny projekt dotyczący systemu polskich start-upów, a od kilku dni w telewizji TVN Style mamy okazję oglądać jej film dokumentalny Modelki 3.0.

Tak było za kulisami sesji Renaty Kaczoruk do Gali:

Renata Kaczoruk jest gwiazdą numeru, który już od dziś znajdziecie w sklepach. Modelka zdradziła nam między innymi, jak wygląda jej związek z Kubą Wojewódzkim.

Emocje, relacje z najbliższymi, stanowią dla mnie grunt. Dojrzewam też do etapu, że fajnie jest się zatrzymać, poczuć przyjemność nicnierobienia – drugi raz obejrzeć ten sam film z narzeczonym, posiedzieć z psem. Oczywiście, nie można się też ukryć w domu. Jeśli powodują nami strach, ucieczka, nie wolno się temu poddać.

- A kto jest w Waszym związku bardziej dojrzały?

Kuba pewnie uważa, że on. Moje podejście do wielu spraw ocenia jako idealistyczne, naiwne. Tymczasem ja uważam, że to są moje świadome wybory. Nie chcę jeszcze pozostać bez złudzeń.

- Jak się zmieniłaś przez cztery lata związku?

Po raz pierwszy próbuję się ustatkować. Chcę mieć blisko najważniejszą osobę, w zaufaniu dorastać do wspólnych wyobrażeń na temat naszego życia. Tego samego oczekuję od drugiej strony: oddania, uczciwości. Pragnę stworzyć prawdziwy dom. Nie sądziłam, że stanie się to tak szybko.

Więcej znajdziecie w najnowszym numerze Gali: