Robert De Niro, jeszcze przed zakończeniem wyborów do Białego Domu, dołączył do akcji #VoteYourFuture, którą zorganizowała zaangażowana społecznie organizacja Anonymous Kontent. W akcji tej wzięło udział wielu celebrytów, którzy zachęcali do wzięcia udziału w wyborach prezydenckich. I choć większość z nich starała się pozostać apolityczna, to jednak De Niro nie krył się ze swoim poparciem dla Hillary Clinton. W swoich kontrowersyjnych i bezpardonowych wypowiedziach nie szczędził słów krytyki pod adresem Donalda Trumpa:

On jest tak rażąco głupi. To śmieć. Pies. Świnia. Oszust. Błazen, który nie wie, o czym mówi, nie odrabia pracy domowej, nie interesuje się niczym. Wydaje mu się, że ogrywa społeczeństwo, nie płaci podatków. To idiota!

ZOBACZ: IVANKA, TIFFANY, DONALD JR., ERIC I BARRON TRUMP Rozwydrzone bachory czy raczej sprawni biznesmeni?

Takie ostre wypowiedzi aktor często kończył deklaracją, że "ma ochotę uderzyć go w twarz". Prędko nie będzie miał jednak ku temu sposobności. Trump w końcu wygrał wybory i będzie chroniony przez najlepsze służby na świecie.

W talk show Jimmy'ego Kimmela, w którym pojawił się ostatnio De Niro, wyznał on, że nie spoliczkuje Trumpa tylko i wyłącznie dlatego, że "musi uszanować jego pozycję". Aktor nie krył zawodu z powodu wyniku wyborów.

CZYTAJ TEŻ: ALICJA BACHLEDA-CURUŚ przerażona wyborem Donalda Trumpa na prezydenta

Nagrodzony Oscarem gwiazdor przyznał, że prawdopodobnie "przeniesie się do Włoch", co od razu bardzo spodobało się władzom miasteczka Molise, z którego pochodzi rodzina aktora. Burmistrz miasta już cieszy się na jego przyjazd:

Przyjazd kogoś takiego jak De Niro będzie niesamowitą promocją dla nas. Jest to idealne miejsce, w którym może zapomnieć o porażce wyborczej Hillary Clinton i uniknąć konieczności pobicia Trumpa.

Szansę na powrót aktora do Włoch jest na tyle duży, że w jednym z ostatnich wywiadów De Niro przyznał, że jest załamany i "ma depresję". Zachęcił też do obserwacji nowego rządu oraz protestów pod jego adresem. Jego wezwanie od razu spotkało się z ochoczą odezwą. W  weekend obyło się przynajmniej kilkanaście protestów przeciwko wyborowi Trumpa na prezydenta.

POLECAMY: ANNE HATHAWAY Rządzi... Robertem De Niro! Na ekrany wchodzi film "Stażysta"!

Czy Robert De Niro faktycznie na stałe opuści Stany Zjednoczone i zaprzestanie pracy w Hollywood? Przyznacie, że dla amerykańskiego przemysłu filmowego byłaby to niepowetowana strata!