Nick Cordero od wielu miesięcy walczył o życie w szpitalu. Po tym, jak konieczna była amputacja nogi i wprowadzenie w stan śpiączki farmakologicznej, jego żona Amanda każdego dnia prosiła o modlitwę i wsparcie. Dziś wiemy już, że Nick Cordero odszedł, jednak jego fani postanowili nie zostawiać wdowy po swoim idolu samej sobie. Na popularnej stronie internetowej poświęconej zbiórkom udało się zebrać sporą sumę.

Nick Cordero nie żyje. Wdowa po aktorze wspomina męża

Dzięki GoFundMe udało się zebrać niemal milion dolarów. Celem było wsparcie rodziny Cordero w pokryciu m.in. kosztów długotrwałego leczenia aktora. Suma, którą udało się pozyskać, z pewnością pokryje te wydatki. Amanda Kloots ma także wsparcie fanów i przyjaciół aktora, którzy na Instagramie żegnają go śpiewając dla niego i odgrywając musicalowe scenki. Kobieta apeluje, by kochać życie i czerpać z niego garściami. Dzieli się też wspomnieniami z ich wspólnego życia:

Nick zwykł mawiać, że jesteśmy tak różnymi osobami, że normalnie nie powinniśmy być razem. Wzajemnie motywowaliśmy się do zmiany, zmienialiśmy siebie na lepsze. Patrzył na mnie i mówił, że jest najszczęśliwszym człowiekiem. Kochanie, to ja byłam najszczęśliwsza móc dzielić z tobą te kilka lat i mając wspólnego syna, który zawsze będzie mi o tobie przypominał- napisała.

Konto, na którym znalazło się finansowe wsparcie dla bliskich Nicka, zostało założone 18 kwietnia. Celem było zebranie 400 tysięcy dolarów, jednak okazało się, że rzeczywistość przerosła oczekiwania