Po sukcesie pierwszej edycji programu “Rolnik szuka żony” Telewizja Polska zdecydowała się na emisje jego kolejnej serii. Do dziś cała Polska pamięta zmagania “pierwszego rolnika RP” Adama Kraśki w programie oraz szybki rozwój jego kariery tuż po jego zakończeniu. Tym samym rolnik bez gospodarstwa Kraśko zaistniał na salonach oraz zawładnął świadomością milionów Polaków.

Od nowego sezonu stacja odświeża formułę programu, a jedną z nowości będzie zaproszenie do programu również kobiet rolników, które będą szukały swojej drugiej połówki.

- Zasadniczo do programu poszukujemy mężczyzn, ale jeśli zgłoszą się także kobiety to będziemy bardzo zadowoleni – tak w listopadzie komentował zmiany Jacek Rakowiecki, rzecznik prasowy TVP.

Teraz poznaliśmy już pierwszą z pań, które zawalczą w programie o szczęście. To 36-letnia Anna, która zarządza sporym gospodarstwem.

– Hoduję różne zwierzęta, szczególnie te pierzaste. Mam dużo kur, indyczki, perliczki. Moje gospodarstwo ma ok. 20 hektarów. Uprawiam na nim zboża. Mam też 3 hektary stawów. Kobieta rolnik ma na pewno trochę trudniej niż rolnik mężczyzna. Ja gospodarstwo odziedziczyłam po rodzicach – wyznała w spocie promującym nową edycję "Rolnika".

A czego Anna szuka w mężczyźnie?

Wymarzony facet? Tak naprawdę nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Fajnie, żeby wiedział, jak wygląda traktor i jak się z niego korzysta. Prawdziwy mężczyzna powinien być silny. Powinien być wsparciem dla kobiety w każdej sytuacji. Powinien potrafić przytulić, pocałować. Fajnie by było, żeby był przystojny i na pewno wyższy ode mnie. Na pewno też bez nałogów. Obawiam się, że mężczyźni boją się, że jestem za silną kobietą. Ale mi mężczyzna jest potrzebny – zadeklarowała uczestniczka "Rolnik szuka żony".

Jesteście ciekawi, czy producentom programu uda się znaleźć jeszcze bardziej barwnych uczestników niż w pierwszej edycji?