Gwiazdy protestują przeciwko masowemu odstrzałowi dzików w Polsce. Publiczne apele o podpisywanie petycji przeciwko kontrowersyjnym planom redukcji populacji dzików w celu zwalczania ASF wystosowali w mediach społecznościowych już między innymi Anja Rubik, Edyta Herbuś, Michał Piróg, Agnieszka Woźniak-Starak, Kasia Nosowska, Margaret, Marcin Dorociński, Magdalena Boczarska, Mateusz Banasiuk i Marysia Starosta. Jedną z gwiazd, która najgłośniej walczy z rzezią dzików w Polsce jest Kinga Rusin. Zaangażowana w kwestie dotyczące ochrony środowiska, ekologii i praw zwierząt dziennikarka TVN obiecała już nawet, że przekaże 10 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, jeśli petycja mająca powstrzymać redukcję populacji dzików w Polsce zdobędzie 400 tys. podpisów.

WCHODZĘ W TO!!! Jeżeli te same pieniądze mogą jednocześnie wspomóc Orkiestrę i zmotywować moich fanów do walki z decyzją o całkowitym wybiciu dzików, to tak - jest warto - napisała prowadząca "Agent Gwiazdy" na Instagramie.

Gwiazdy walczą przeciw odstrzałowi dzików w Polsce

Niektórzy polscy artyści i celebryci, tak jak Kinga Rusin, nie tylko zachęcają swoich fanów do publicznego wyrażania swojego sprzeciwu wobec odstrzału dzików w Polsce w formie petycji, ale także do wysyłania e-maili na skrzynkę premiera Mateusza Morawieckiego.

Ocalmy tego malucha i 200tys. pozostałych w Polsce dzików! Nie dopuśćmy do RZEZI, która ma się rozpocząć już w tę sobotę! Kliknijcie w ten link i podajcie dalej, komu się da - apelowała dziennikarka na Instagramie.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ocalmy tego malucha i 200tys. pozostałych w Polsce dzików! Nie dopuśćmy do RZEZI, która ma się rozpocząć już w tę sobotę! Kliknijcie w ten link i podajcie dalej, komu się da: https://petycja.pracownia.org.pl/akcja/stop-rzezi-dzikow (aktywny link jest w opisie mojego profilu). Jedno kliknięcie to jeden mail. Dzięki Waszej mobilizacji już udało się wysłać ponad 20tys. maili do premiera Morawieckiego! Zalewajmy dalej tę skrzynkę naszym veto! Niech wie, że się nie zgadzamy na wybicie w zasadzie calej populacji polskich dzików (210tys.), bo wiemy że nie ma to żadnego naukowego uzasadnienia i jest nieskuteczne w walce z ASF! *** W ramach walki z ASF między 2015 - 2017 odstrzelono 1.000.000 (!!!) dzików a ogniska choroby nadal się rozprzestrzeniają. Eksperci nie pozostawiają na pomyśle totalnej eliminacji suchej nitki. Problemem nie są bowiem dziki, ale człowiek i brak kontroli nad wdrażaniem programu bioasekuracji w Polsce, brak rzeczywistej kontroli sanitarnej (mówi o tym raport NIK i raport Głównego Inspektoratu Weterynarii) . *** Pomimo trwającej 3 lata akcji tępienia dzików we wschodnich rejonach Polski, co roku notuje się coraz więcej przypadków ASF. wszystkie nowe ogniska zarażenia w Polsce są wynikiem przenoszenia przez ludzi - patroszenie, skórowanie, wykorzystywanie mięsa - mimo zakazów! Do przenoszenia wirusa ASF walnie przyczynili się więc Ci którzy polowali na dziki! *** Aby zmniejszyć ryzyko rozwleczenia ASF, należy unikać działań, które mogą zwiększyć ruch dzików, zwłaszcza polowań zbiorowych. Spłoszone zwierzęta przemieszczają się bowiem na znaczne odległości, zarażając kolejne. To dlatego np. w Belgii w obszarze zakażonym całkowicie zabroniono polowania na dziki. Im więcej myśliwych i psów myśliwskich będzie miało kontakt z zakażonymi dzikami tym większe ryzyko rozwleczenia wirusa. Wirus przedostaje się do środowiska wraz z krwią np. podczas postrzału lub patroszenia zwierząt. To dlatego zamiast polować należy usuwać martwe dziki z lasu - padłe są rezerwuarem wirusa miesiącami - pisze koalicja Niech Żyją - inicjator akcji mailingowej. *** Dlatego działajmy! To tylko jedno kliknięcie! Ocalmy polskie dziki przed zagładą!!! https://petycj

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) Sty 8, 2019 o 5:01 PST