Sandra Bullock rozpoczęła proces adopcyjny Louisa w styczniu 2010 roku, będąc jeszcze żoną Jesse Jamesa. Jednak po rozwodzie sama zajęła się chłopcem. Teraz przyjaciele chwalą aktorkę, jak świetnie sobie radzi jako samotna matka.

- Bycie matką jest dla niej wszystkim, a Louis stał się całym jej życiem - powiedział znajomy Sandry w rozmowie z magazynem "People". - Zdecydowała się samotnie wychowywać Louisa, jednak nigdy nie sądziła, że to będzie tak wyglądać. Ona całkowicie poświęciła się dla niego - dodał znajomy.

Jednocześnie przyjaciele aktorki przyznają, że gwiazda wciąż uczy się, jak pogodzić wszystkie obowiązki samotnego rodzica - pracę, wychowanie synka, czy zwykłe codziennie czynności.