Sandra Kubicka postanowiła definitywnie zakończyć medialny konflikt ze swoim byłym narzeczonym. 25-letnia modelka i starszy od niej o 15 lat biznesmen Kaio Alves Goncalves zerwali ze sobą w maju tego roku, ale o kulisach ich rozstania gazety i serwisy internetowe rozpisywały się jeszcze przez kilka kolejnych miesięcy. Tematów mediom dostarczali zresztą sami zainteresowani, którzy wzajemnie obarczali się winą za rozpad związku i przy okazji opowiadali publicznie o szczegółach swojego życia prywatnego.

ZOBACZ: Sandra Kubicka komentuje wpis Kaio: "Miałam depresję. Wstyd mi, że tak długo próbowałam utrzymać ten związek" [TYLKO U NAS]

Co gorsza, w pewnym momencie w konflikt byłych kochanków została wciągnięta nawet nastoletnia córka Kaio z poprzedniego związku.

SPRAWDŹ: Sandra Kubicka komentuje wpis córki swojego byłego: "Wybaczam osobie, która ją wciąga w tę brudną grę"

Sandra Kubicka jest dziś szczęśliwą singielką, która na razie nie szuka kolejnej miłości. Za to jej były partner od niedawna układa sobie na nowo życie u boku młodej Polki, która podobnie jak Sandra, także zajmuje się modelingiem.

Pierwsze wspólne zdjęcia Kaio i Wiktorii rozdrażniły część fanów Kubickiej do tego stopnia, że zaczęli zostawiać pod ich postami na Instagramie bardzo nieprzyjemne komentarze. Fala hejtu wylewającego się na jej eks i jego nową dziewczynę była tak duża, że Sandra postanowiła w końcu zareagować.

- Kochani, błagam Was, dziękuję, że jesteście tacy wierni i oddani, ale dajcie im cieszyć się tym, co mają. Nieważne, kto, jak wygląda, to nie konkurs. Miłość jest czymś pięknym. Cieszmy się, że ludzie ją odnajdują i że odnaleźli ją oni. Niech to trwa jak najdłużej. Buziaki dla wszystkich - skomentowała zdjęcie.

Sandra Kubicka o byłym narzeczonym i jego nowej dziewczynie

Temat szybko podchwyciły serwisy plotkarskie, dlatego modelka postanowiła jeszcze raz odnieść się do całej sprawy na swoim instagramowym profilu.

Jesteście zszokowani, dlaczego tak zrobiłam, bo napisałam tam, żebyście przestali ich terroryzować. Ja jestem tam codziennie oznaczana pod tymi zdjęciami. Powiem wam tak: dajcie im spokój - powiedziała na InstaStory.

Internauci zaczęli też sugerować, że nowa wybranka Kaio jest wizualnie bardzo podobna do jego byłej. Sandra Kubicka szczerze przyznaje, że nie życzy sobie porównań do Wiktorii.

Nie chcę być porównywana, która jest ładniejsza, która ma jakieś nogi i tak dalej. To jest takie dno! To nie o to chodzi - wyznała.

Podopieczna Gosi Leitner zaprzecza także sugestiom, że jest zazdrosna o nową dziewczynę swojego byłego narzeczonego.

- Pisali tam, że jad ode mnie wychodzi. Nie! Jestem szczęśliwa, jest mi dobrze samej ze sobą.  Nigdy nie byłam singielką, kochani. To jest zupełne nowy etap w moim życiu. Czuję się fantastycznie i fenomenalnie - zadeklarowała.

Z perspektywy czasu przyznaje też, że wcześniej zdarzyło się jej reagować zbyt impulsywnie i dziś żałuje niektórych słów, które padły z jej ust w stosunku do byłego partnera.

- Emocje opadają. Teraz już inaczej myślę, niż gdy ta cała gównoburza wybuchła. To było takie beznsensowne, takie kłócenie się przez te internety. Ja się cieszę, naprawdę, że oni siebie mają nawzajem. Pięknie się patrzy na miłość. Myślę, że obydwie strony troszeczkę przesadziły wcześniej. Jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy. Gdybym mogła cofnąć czas, to bym kilku słów nie powiedziała. (...) Topór wojenny jest już zakopany - powiedziała.

Myślicie, że to już faktycznie ostateczne zakończenie konfliktu Sandry Kubickiej z jej eks?