Sara Mannei staje na głowie, żeby jej nazwisko zaczęło kojarzyć się nie tylko z Arturem Borucem.

Celebrytka chciałaby być w postrzegana przez pryzmat swoich osiągnięć, a nie zamożnego męża.

Okazuje się jednak, że to wcale nie takie łatwe. W osiągnięciu sukcesu nie pomógł jej modowy blog, a nawet prowadzenie programu "Shopping Queen".Po tym, jak Sara zabłysnęła stwierdzeniem, że 900 zł na zakupy to mało, straciła w oczach telewidzów, szybko podziękowano jej za współpracę, a na jej miejsce wybrano Joannę Horodyńską.

Wszystko wskazuje na to, że blogerka się nie poddaje i ciągle szuka swojego przepisu na sukces.

Ostatnio była gościem w programie "Dzień Dobry TVN", gdzie wyznała, że wraz z siostrami i mamą założyła firmę jubilerską! Wygląda na to, że celebrytka zaczęła stawiać w tym biznesie pierwsze kroki i... zdobyła nawet uznanie Agnieszki Szulim!

Na swoimprofilu na  Instagramie dziennikarka pochwaliła się zdjęciem kolczyków, które dostała w prezencie od Sary:

"Dziękuję! Kolczyki są obłędne! Gratulacje!" - czytamy pod zdjęciem.

Błyszcząca ozdoba najwyraźniej spodobała się prezenterce.

Jak podaje Sara na swoim blogu, za identyczny komplet kolczyków trzeba zapłacić 280 zł.

Nie jest źle... Zawsze przecież mogły kosztować 900 zł... Kupilibyście biżuterię projektu Sary Mannei?

 

» ZOBACZ TAKŻE: Sara Mannei - Chwali się zdjęciem z Anią Lewandowską i Mariną Łuczenko!