Już dziś popołudniu czasu polskiego Donald Trump oficjalnie zostanie prezydentem USA. W Białym Domu odbędzie się tzw. uroczysta inauguracja. Zwykle tego typu wydarzenia pełne są największych gwiazd. Podczas inauguracji Baracka Obamy na żywo wystąpiły Beyonce i Kelly Clarkson, dla Billa Clintona zaśpiewał natomiast sam Bob Dylan, laureat Literackiej Nagrody Nobla. Jednak, jak wiadomo, zdecydowana większość przedstawicieli amerykańskiego show-biznesu nie popiera Trumpa. Lady Gaga czy Madonna zaangażowały się w kampanię Hilary Clinton i często dawały wyraz swojej niechęci wobec Trumpa. Seksistowskie wypowiedzi przyszłego prezydenta dotknęły szczególnie damską część show-biznesu. Dlatego gwiazdy w dzień po inauguracji Donalda Trumpa organizują Marsz Kobiet na Waszyngton. Kto weźmie w nim udział?

ZOBACZ: Dzieci Donalda Trumpa. Rozwydrzone bachory czy inteligentni biznesmeni?

Protest zwany The Women’s March on Washington odbędzie się 21 stycznia i ma być największym, jak dotąd, protestem przeciw Donaldowi Trumpowi na stanowisku prezydenta USA. Tylko w Waszyngtonie ma wziąć w nim udział ponad 200 tysięcy osób. Ale to nie wszystko - protest będzie koordynowany z marszami, jakie odbędą się w innych miastach w Stanach Zjednoczonych. Już wiadomo, że w proteście wezmą udział m.in. Scarlett Johansson, Julianne Moore, a także Katy Perry, Amy Schumer, Zendaya i America Ferrera. W marszu pójdzie też Cher, która od lat wyraża swój sprzeciw wobec kolejnych wypowiedzi Donalda Trumpa. Przyszły prezydent USA nie pozostaje dłużny artystce - ostatnio zarzucił jej, że w desperacki sposób próbuje reaktywować swoją podupadającą karierę.

POLECAMY TEŻ: Kim jest Ivanka Trump, piękna córka przyszłego prezydenta USA?

Występu dla Donalda Trumpa podczas jego inauguracji odmówili m.in. Celine Dion, Elton John i Andrea Bocelli. Na imprezie przyszłego prezydenta wystąpią natomiast gwiazdy muzyki country oraz nagrodzony Oscarem aktor John Voight, ojciec Angeliny Jolie. Mówi się, że tegoroczna inauguracja będzie najdroższą i najbardziej wystawną w historii Stanów Zjednoczonych. Ma potrwać kilka dni. Wiadomo już, że żonę Trumpa, Melanię Trump, na cykl imprez inauguracyjnych ubiorą Karl Lagerfeld i Ralph Lauren.

Trzymacie za niego kciuki?