Selena Gomez dwa razy w ciągu ostatnich dwóch tygodni trafiła do szpitala. Jak donosi TMZ, za drugim razem gwiazda miała tam przejść poważne załamanie nerwowe. Obecnie 26-latka po raz kolejny przechodzi terapię w specjalistycznym zakładzie zdrowia psychicznego. Co doprowadziło artystkę do takiego stanu? Nastrój Seleny Gomez miał ulec drastycznemu pogorszeniu w ostatnim tygodniu września, gdy gwiazda przebywała w swoim domu w Studio City na przedmieściach Los Angeles. Artystka była bardzo przygnębiona z powodu niepokojąco niskiego poziomu białych krwinek w swoim organizmie po przebytym w zeszłym roku przeszczepie nerki. Roztrzęsiona gwiazda została wtedy przewieziona przez jednego z członków rodziny na oddział transplantologii w szpitalu Cedars-Sinai w Los Angeles. 

Selena Gomez znów trafiła na terapię

Selena Gomez po kilku dniach opuściła szpital, ale niestety zmuszona była tam wrócić pod koniec zeszłego tygodnia. Alarmująco niski poziom krwinek niestety wciąż się utrzymywał, co jeszcze bardziej wpędziło Selenę w spiralę silnego stresu, smutku i frustracji. Selena Gomez nie chciała długo przebywać w szpitalu, ale lekarze powiedzieli jej, że nie może opuścić placówki. Wtedy rozpętało się piekło. Informatorzy TMZ donoszą, że gwiazda kompletnie straciła nad sobą panowanie i nawet próbowała wyrwać ze swojej ręki kroplówkę.

Amerykańskie media donoszą, że Selena Gomez aktualnie przebywa w specjalistycznym ośrodku leczenia chorób psychicznych na Wschodnim Wybrzeżu USA. Aktorka i piosenkarka przechodzi tam rzekomo terapię dialektyczno-behawioralną (DBT). Jest to odmiana terapii stworzona specjalnie z myślą o pacjentach cierpiących na silne wahania nastroju.

Zdjęcia Seleny Gomez znajdziecie w naszej GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: SELENA GOMEZ pierwszy raz o przedawkowaniu Demi Lovato. Spotkały się?